"Nie róbcie sobie nadziei". Miedwiediew zwrócił się do wrogów Rosji

"Nie róbcie sobie nadziei". Miedwiediew zwrócił się do wrogów Rosji

Dodano: 17
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i były premier Rosji
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i były premier Rosji Źródło: Wikimedia Commons
Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że wbrew oczekiwaniom "wrogów", Rosja ma wystarczające zapasy broni do kontynuowania wojny.

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow poinformował we wtorek, że Rosjanom zostało jeszcze 37 proc. rakiet Kalibr, 13 proc. Iskanderów i 43 proc. pocisków Kindżał. Według władz w Kijowie armia rosyjska straciła od początku inwazji ponad 85 tys. żołnierzy (zabitych, rannych i wziętych do niewoli).

– Wrogowie nadal uważnie liczą nasze starty i nasze zapasy. Powinni wiedzieć lepiej, niż mieć nadzieję na wyczerpanie naszych zasobów – stwierdził Dmitrij Miedwiediew. – Ciąg dalszy nastąpi, wystarczy dla wszystkich – dodał.

Były prezydent i były premier Rosji, a obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa, odwiedził państwową firmę zbrojeniową Region, gdzie rozmawiał o "zwiększeniu dostaw broni precyzyjnej dla rosyjskich sił zbrojnych" – podaje państwowa agencja TASS. Założona w 1969 r. firma jest jednym z największych producentów torped i bomb w Rosji.

Miedwiediew opublikował w mediach społecznościowych wideo nakręcone w warsztatach, na którym widać bomby i torpedy.

Inwazja Rosji na Ukrainę

Atakując Ukrainę, prezydent Władimir Putin wywołał największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i ściągnął na Rosję bezprecedensowe sankcje Zachodu.

Na przełomie września i października Rosja ogłosiła aneksję czterech ukraińskich obwodów – donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego. Wcześniej pod lufami rosyjskich karabinów zorganizowano tam pseudoreferenda, których wyniki zostały z góry ustalone w Moskwie.

Rosja nie nazywa swoich działań przeciwko Ukrainie wojną, lecz "specjalną operacją wojskową" i domaga się od władz w Kijowie "demilitaryzacji i denazyfikacji" kraju, a także uznania zaanektowanego w 2014 r. Krymu za rosyjski.

Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje cywilne ofiary rosyjskiej inwazji na ponad 6 tys. zabitych.

Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. CIA planuje operację szpiegowską

Źródło: TASS / Reuters / Interfax-Ukraina
 17
Czytaj także