Budka: Morawiecki musiał przyjść i błagać nas o głosy

Budka: Morawiecki musiał przyjść i błagać nas o głosy

Dodano: 
Przewodniczący KP KO Borys Budka
Przewodniczący KP KO Borys Budka Źródło: PAP / Rafał Guz
Premier Morawiecki błagał nas o głosy. Przyszedł do Sejmu w grudniu, bardzo grzeczny, nagle wszystko mu się odmieniło – relacjonuje poseł PO Borys Budka.

W czwartek odbyło się drugie czytanie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma pozwolić na wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Projekt nowelizacji został ponownie skierowany do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która jeszcze dzisiaj ma zająć się poprawkami złożonymi przez PiS i opozycję.

W trakcie głosowań za odrzuceniem projektu głosowali posłowie Solidarnej Polski, Konfederacji, Andrzej Sośnierz z koła Polskie Sprawy i dwoje posłów PiS: Sławomir Zawiślak i Teresa Hałas. Przeciwko odrzuceniu ustawy byli przedstawiciele PiS, KO, PSL, Lewicy, Polski 2050, Porozumienia, Kukiz 15, PPS oraz Agnieszka Ścigaj i Zbigniew Girzyński z koła Polskie Sprawy.

Budka: PiS udaje, że tej ustawy nie można zmienić

Prace nad projektem nowelizacji komentował na antenie Polsat News jeden z liderów PO Borys Budka. – PiS nie mając większości do tego, by odblokować pieniądze dla Polski wreszcie poprosił opozycję o pomoc – stwierdził polityk. – Lepiej późno niż wcale – dodał poseł.

Były szef PO przyznał, że projekt ustawy jest "bardzo niedoskonały" i "budzi kontrowersje", a jednocześnie podczas głosowania w Sejmie nie przeszła ani jedna poprawka zgłoszona przez opozycję. – PiS udaje, że tej ustawy nie można zmienić – mówił Budka.

– Premier mówił, że Bruksela nie zgadza się na poprawki. Ale prawo piszemy w Polsce, zgodnie z polską konstytucją, dlatego w Senacie poprawimy tę ustawę tak, żeby nie budziła żadnych wątpliwości konstytucyjnych – zapowiedział polityk.

Poseł zapytany czy opozycja w Sejmie poprze projekt (głosowanie prawdopodobnie odbędzie się w piątek), jeśli jej poprawki nie zostaną przyjęte, nie odpowiedział jednoznacznie. – Decyzja będzie, kiedy poznamy ostateczny kształt ustawy. Rozmawiamy z PSL, Lewicą, Polską 2050. Wszystkie poprawki, które zgłosiła opozycja są wspólne – dodał.

"Morawiecki błagał nas o głosy"

Na antenie Polsat News lider PO przypomniał też rozmowy szefa rządu z opozycją ws. nowelizacji ustawy o SN, do których doszło w połowie grudnia.

– To pan premier Mateusz Morawiecki musiał przyjść i błagać nas o głosy – mówił Budka.

– Przyszedł do Sejmu w grudniu bardzo grzeczny, nagle mu się wszystko odmieniło. Nagle mówi: "Ja przepraszam, że koledzy z Solidarnej Polski popsuli ustawę prezydencką, poprzyjcie proszę, tylko nie zmieniajcie przecinka" – relacjonował szef klubu KO.

– Tylko później się Ziobry wystraszył i wycofał tę ustawę – dodał poseł.

Przypomnijmy, że w wyniku tamtego spotkania liderzy opozycyjnych klubów i kół parlamentarnych zgodzili się na procedowanie projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym na trwającym wówczas posiedzeniu Sejmu, ale ostatecznie prace nad nowelizacją przeniesiono na styczeń.

Czytaj też:
"Może sobie pan w domu walić". Awantura w Sejmie
Czytaj też:
Ustawa o SN. Budka zapowiada: Będziemy jeszcze raz składać poprawki

Źródło: Polsat News / 300polityka.pl
Czytaj także