Chiński król piratów

Chiński król piratów

Dodano: 
Zheng Chenggong - portret.
Zheng Chenggong - portret. Źródło: Wikipedia / domena publiczna
Łukasz Czarnecki I Media raz po raz obiegają informacje o narastającym napięciu między Chinami a Tajwanem. Przewodniczący Xi Jinping co jakiś czas odgraża się siłową aneksją krnąbrnej wyspy, uznawanej przez jego reżim za część Państwa Środka, a Tajwańczycy przekornie odpowiadają, strasząc oficjalnym ogłoszeniem niepodległości i całkowitym zerwaniem więzów łączących ich kraj z Chinami.

Ludzi mieszkających po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej łączą silne kulturalne więzy, ale pod względem politycznym rozciąga się między nimi przepaść. Tajwan jest w końcu chroniącą prawa człowieka demokracją, podczas gdy Chińska Republika Ludowa to brutalnie gwałcąca owe prawa autokracja, która jeszcze niedawno była ludobójczym totalitaryzmem. Nowe pokolenia mieszkańców Pięknej Wyspy coraz mniej utożsamiają się z Państwem Środka, określając swoją tożsamość jako tajwańską.

Pekin i Tajpej dzieli więc coraz więcej i wszystko wskazuje na to, że ów proces będzie narastał. Istnieją jednak punkty wspólne w tradycji obu państw, z tym że ich interpretacja po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej bywa diametralnie odmienna. Tak jest w przypadku bohatera tego artykułu – Zhenga Chenggonga (1624–1662) – szerzej znanego jako Koxinga. Zarówno dla Chińczyków z kontynentu, jak i mieszkańców Tajwanu jest on bohaterem narodowym, ba, zarówno na wyspie, jak i w prowincji Fujien czci się go wręcz jako boga! Szkopuł w tym, że o ile Pekin odwołuje się do tej postaci, by uprawomocnić pretensje do władzy nad Piękną Wyspą, o tyle wyspiarze robią to samo celem udowodnienia niepodległościowych tradycji swej ojczyzny i jej odrębności od Chin kontynentalnych. Jakby tego było mało, do Koxingi przyznają się też Japończycy!

JAKI OJCIEC – TAKI SYN

Kim właściwie był człowiek, którego na sztandary po równi biorą skrajnie wrogie sobie stronnictwa? Najprościej rzecz ujmując – piratem. Tyle że nie byle jakim! Koxinga znacząco różnił się od morskich rozbójników z Karaibów. Podczas gdy najsławniejszy z nich – Czarnobrody – w chwili największej prosperity dowodził czterema okrętami, jego dalekowschodni kolega po fachu miewał ich pod swoją komendą... nawet tysiąc. Prywatna flota Koxingi była liczniejsza niż wszystkie połączone ze sobą hiszpańskie czy 

Artykuł został opublikowany w 3/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także