Polka w śpiączce wraca z Chin. MSZ ujawnia kulisy ewakuacji

Polka w śpiączce wraca z Chin. MSZ ujawnia kulisy ewakuacji

Dodano: 
Boeing 737 rządowy
Boeing 737 rządowy Źródło: TVP
Trwa operacja sprowadzenia do Polski 24-letniej studentki z Wałbrzycha, która od kilku tygodni przebywa w śpiączce w jednym z pekińskich szpitali.

Specjalny samolot z wojskowym zespołem medycznym dotarł już do Chin. Jak przyznają przedstawiciele polskich władz, największym wyzwaniem okazały się nie kwestie medyczne, lecz lokalne procedury i organizacja transportu.

Samolot już w Pekinie

O wysłaniu specjalnej maszyny poinformował w niedzielę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Na pokładzie będzie wojskowy zespół medyczny, który zrobi wszystko, by Klaudia bezpiecznie trafiła do szpitala w Polsce – przekazał szef MON.

Samolot wystartował z Krakowa w poniedziałek. We wtorek przed południem dotarł do Pekinu. Na miejscu znajduje się wojskowy Zespół Ewakuacji Medycznej, który ma przejąć pacjentkę i przetransportować ją do kraju. Lądowanie w Polsce planowane jest na czwartek. Po powrocie kobieta ma trafić do szpitala wojskowego we Wrocławiu.

Chińskie procedury największą przeszkodą

Przebywający w Pekinie wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski podkreślił, że zgoda na przelot polskiego samolotu została wydana szybko. – Zgoda na przelot i lądowanie polskiego samolotu rządowego została wydana przez stronę chińską bardzo szybko – powiedział.

Problemy zaczęły się później. Jak wyjaśniał wiceszef MSZ, chińskie szpitale zazwyczaj nie dysponują własnymi karetkami, a ich odpowiedzialność za pacjenta kończy się po opuszczeniu przez niego placówki. – Nasz konsulat bardzo długo negocjował, by stosowna karetka została podstawiona o właściwej porze – relacjonował Bartoszewski. Dodatkową trudnością był fakt, że lokalne ambulanse zwykle nie są wyposażone do przewozu pacjentów znajdujących się w śpiączce. W praktyce oznaczało to konieczność wysłania polskich lekarzy do szpitala, aby tam przejęli opiekę nad chorą.

Spór o dojazd karetki do samolotu

Jednym z najważniejszych punktów negocjacji były zasady obowiązujące na pekińskim lotnisku. Początkowo władze portu lotniczego wymagały, aby pacjentka została przełożona do innego pojazdu już na płycie lotniska. Ostatecznie udało się jednak wypracować inne rozwiązanie. – Po długich rozmowach nasi chińscy partnerzy wykazali się zrozumieniem i pozwolono na dojazd karetką jadącą ze szpitala bezpośrednio do samolotu – poinformował wiceminister.

Jak zaznaczył, komplikacje pojawiły się również podczas kontroli granicznej. Załoga wojskowej maszyny przybyła bowiem do Chin służbowo, co wymagało przeprowadzenia niestandardowych procedur przez miejscowe służby.

Czytaj też:
Szef MON: Specjalny samolot poleci do Pekinu po Polkę przebywającą w śpiączce
Czytaj też:
Umierający Polak błagał o pomoc, policja założyła mu kajdanki. Jest nagranie

Źródło: Onet.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także