Putina już nie ma
  • Paweł LisickiAutor:Paweł Lisicki

Putina już nie ma

Dodano: 13
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło: Wikimedia Commons
W RZECZY SAMEJ | Od 24 lutego ubiegłego roku ogół światowych mediów poświęca co najmniej tyle uwagi kwestii zdrowia i życia dyktatora Rosji, ile samej wojnie, którą z Ukrainą toczy Władimir Putin.

Zdążyłem zatem już przeczytać, że trapią go wszelkie możliwe choroby – od różnych stadiów raka, przez pomroczność jasną, do depresji. Każda z tych informacji oparta była na całkowicie pewnych doniesieniach zachodnich mediów, a dla nich z kolei autorytetem były ustalenia ukraińskiego wywiadu.

Czasem, przyznaję, zdarzały się też inaczej brzmiące doniesienia, według których ze zdrowiem tyrana nie jest aż tak źle, ale, co miało natychmiast pokrzepić serca, tak czy inaczej satrapa zostanie zniszczony w inny sposób. Nie kijem go, to pałką – mówi mądrość ludowa. Władimirowi Putinowi nie tylko towarzyszyły wszelkiej maści przypadłości ciała i duszy, pozwalając ufnie oczekiwać jego zgubnego kresu, lecz także czaiły się na niego w zakamarkach kremlowskich korytarzy inne mroczne (a właściwie jasne) moce. I tak dowiedziałem się o spiskach, podziałach wśród generałów, sprzeczkach klik i przygotowywaniu zamachu.

Całość dostępna jest w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 13
Czytaj także