Wiceszef MSZ, który był w piątek gościem RMFM FM był pytany, czy podczas wizyty Joe Bidena w Polsce pojawi się temat samolotów dla Ukrainy. Jak tłumaczył, rozmowy o każdej możliwej broni defensywnej stale się toczą, a Polska "nie mówi 'nie' żadnej broni, która mogłaby pomóc Ukrainie".
Jabłoński opowiedział o rozmowach z partnerami nt. ewentualnego przekazania Ukrainie samolotów. – To są rozmowy, które toczą się od paru miesięcy. Najpierw pojawiał się temat MiG-ów, teraz F-16. Uważamy, że nie ma uzasadnienia na dzielenie broni na ofensywną i defensywną. Ukraina jest państwem zaatakowanym, oni się bronią, więc każda broń, którą otrzymuje, jest bronią defensywną, bo służy do obrony przed agresją. Nie ma więc przesłanek, żeby takiej czy innej broni nie wysyłać. Jeśli chodzi o samoloty, to rozmawiamy z sojusznikami. Z pewnością wszystkie opcje powinny być na stole – mówił wiceminister Paweł Jabłoński. Przypomnijmy, że Kijów od dawna apeluje, o przekazanie mu F-16. Na razie jednak sprawa ta pozostaje w zawieszeniu.
"Nie chcemy osłabiać Polski"
Paweł Jabłoński zaznaczył również, że rozmowy toczą się obecnie ze wszystkimi sojusznikami. Jak dodał, są to państwa bogatsze i lepiej zaopatrzone, zatem nie ma ryzyka, że jedynie Polska musiałaby przekazać swoje samoloty, tym samym zostając bez ochrony nieba. – Naszym celem jest to, aby jak najbardziej pomóc Ukrainie, ale bez osłabiania polskiej armii – powiedział w rozmowie z RMF FM.
– Jesteśmy zdania, że należy przekazywać broń, którą Ukraina będzie mogła efektywnie wykorzystywać. To jest np. amunicja, którą wojsko ukraińskie zużywa bardzo szybko – wskazał wiceszef MSZ.
Czytaj też:
Setki samolotów przy granicy. Nowe informacje o planach PutinaCzytaj też:
"Jestem dumny". Izrael zapowiada zwiększenie pomocy dla Ukrainy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
