Clinton mówi, kiedy zdał sobie sprawę, że Putin zaatakuje Ukrainę

Clinton mówi, kiedy zdał sobie sprawę, że Putin zaatakuje Ukrainę

Dodano: 
Bill Clinton
Bill Clinton Źródło: PAP/EPA / Thias Llorca
Były prezydent USA Bill Clinton twierdzi, że w 2011 roku zrozumiał, że prezydent Rosji Władimir Putin zaatakuje Ukrainę.

Wypowiedź Clintona cytuje "Financial Times". Były prezydent USA powiedział, że w 2011 roku zdał sobie sprawę, że atak Rosji rządzonej przez Władimira Putina na Ukrainę "jest tylko kwestią czasu".

Clinton: Zrozumiałem w 2011 roku

Wniosek ten miał mu przyjść na myśl po tym jak rozmawiał z prezydentem Federacji Rosyjskiej w Davos w Szwajcarii. Putin miał wtedy oznajmić, że nie zgadza się z porozumieniem zawartym przez swojego poprzednika Borysa Jelcyna a wynegocjowanym przy udziale Waszyngtonu, na mocy którego Moskwa zgodziła się na poszanowanie integralności terytorialnej Ukrainy w zamian za przekazanie Rosji arsenału nuklearnego znajdującego się na ukraińskim terytorium. Przypomnijmy, że Clinton pełnił wówczas urząd prezydenta USA.

W 2011 roku Putin miał powiedzieć Clintonowi, że nie zgadza się z tym porozumieniem i nie czuje się zobowiązany do jego przestrzegania.

Putin zaatakował Ukrainę

Nowa faza rozpoczętej w 2014 roku wojny trwa już 436 dni. 24 lutego 2022 roku wojska rosyjskie wtargnęły na terytorium Ukrainy. Inwazja została poprzedzona żądaniem Kremla wobec NATO w zakresie wykluczenia możliwości dalszego poszerzania Sojuszu i redukcji potencjału militarnego sojuszu w Europie Środkowo-Wschodniej do stanu sprzed 1997 roku.

Od końca marca 2022 r., kiedy wojska rosyjskie wycofały się z frontu północnego, po niepowodzeniu kampanii w regionie Kijowa, linia frontu z niewielkimi zmianami kształtowała się na kierunkach południowym i wschodnim. Ukraińcy wyparli Rosjan z okupowanego Chersonia i z charkowszczyzny. Siły rosyjskie usiłują przejąć pełną kontrolę nad obwodami ługańskim i donieckim, które razem tworzą obszar nazywany Donbasem. Obecnie walki toczą się na kilku odcinkach tego regionu.

Działaniom stricte militarnym towarzyszą szeroko zakrojone operacje propagandowe i dezinformacyjne obu stron oraz rywalizacja gospodarcza. Rosjanie dokonali ponadto licznych ataków na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, wielokrotnie ostrzeliwali również obiekty cywilne. Państwa Zachodu odpowiedziały kolejnymi pakietami sankcji na Rosję. Udzielają także olbrzymiego wsparcia finansowego, sprzętowego, szkoleniowego i humanitarnego.

Państwo ukraińskie utrzymało zdecydowaną większość swojego terytorium, nie oddało żywotnych centrów administracyjno-gospodarczych. Obie strony ponoszą znaczące straty, ale na ten moment zarówno Kijów, jak i Moskwa są zdeterminowane, żeby osiągnąć swoje cele drogą militarną.

Czytaj też:
USA potwierdzają gwarancje bezpieczeństwa i wzmacniają współpracę z azjatyckim sojusznikiem
Czytaj też:
"Plany napaści na Niemcy". Rosyjska propaganda uderza w Polskę


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Financial Times / DoRzeczy.pl
Czytaj także