Co ze startem Giertycha? "Muszę zrobić nowe badania"

Co ze startem Giertycha? "Muszę zrobić nowe badania"

Dodano: 
Mec. Roman Giertych
Mec. Roman Giertych Źródło:PAP / Marcin Gadomski
Mecenas Roman Giertych zabrał głos ws. swojego ewentualnego startu w wyborach do Senatu.

Były szef Ligi Polskich Rodzin i były prezes Młodzieży Wszechpolskiej Roman Giertych ogłosił niedawno zamiar kandydowania w wyborach do Senatu. Problem w tym, że opozycja porozumiała się ws. tzw. paktu senackiego, który zakłada, że nie będzie wystawiała przeciwko sobie kandydatów opozycyjnych. Start Giertycha nie byłby objęty "gwarancją" uniknięcia rywalizacji z kandydatem ugrupowania opozycyjnego, co z pewnością utrudniałoby uzyskanie mandatu.

"Obiecuję, że w ciągu najbliższych kilku dni podejmę decyzję, analizując przede wszystkim, czy rozbicie głosów opozycyjnych nie zagrozi w tym okręgu zwycięstwem PiS" – oświadczył w ubiegłym tygodniu Roman Giertych.

Jego zdaniem, kandydatka Lewicy Magdalena Biejat "jest osobą, która publicznie chwaliła się, że w wyborach prezydenckich w II turze w 2015 r. oddała głos nieważny. Odpowiada więc, na równi z wyborcami PiS, za wszystkie tragiczne konsekwencje karykaturalnej prezydentury Andrzeja Dudy, w tym te dotyczące praworządności i kobiet".

Giertych: Muszę zrobić nowe badania

W środę Giertych odniósł się do zapowiadanego na ten dzień ogłoszenia ostatecznej decyzji. "Wszystkim tym którzy pytają mnie o zapowiedzianą środową decyzję startu przeciwko pani Biejat z partii Razem (która zapowiedziała w przypadku gdybym startował w Olsztynie złamanie Paktu Senackiego poprzez wystawienie mi kontrkandydata) i startuje w okręgu obejmującym część Warszawy wyjaśniam, że potrzebuję nieco więcej czasu" – napisał mecenas na portalu X (dawniej Twitter).

Wyjaśnia, że "liderka partii Razem zmieniła w ramach Warszawy okręg wyborczy i muszę zrobić nowe badania". "Tym bardziej jest to niezbędne, że w związku z konfliktem w Lewicy będą tam startować ich dwie kandydatki: poseł Biejat i prof. Senyszyn. Absolutnym priorytetem jest to, aby nie wygrał PiS. Muszę być tego pewien (na ile jest to możliwe)" – podkreśla były lider LPR.

Czytaj też:
Kołodziejczak ministrem rolnictwa? W szeregach KO wrze

Źródło: X
Czytaj także