Prezydent Andrzej Duda ma wskazać polityka, któremu powierzy misję stworzenia rządu. Opozycja nalega, aby został nim Donald Tusk. Z kolei według niepisanej zasady to zadanie otrzymuje przedstawiciel zwycięskiej partii.
W celu lepszego rozeznania sytuacji Andrzej Duda zaprosił na konsultacje przedstawicieli wszystkich komitetów wyborczych, które wprowadziły posłów do Sejmu. Rozmowy te mają pomóc w podjęciu decyzji o tym, komu głowa państwa powierzy misję tworzenia rządu.
PiS chce dalej rządzić
Jak uważa Jacek Sasin, oczywistością jest, że to Prawo i Sprawiedliwość, które wygrało wybory, powinno otrzymać szansę stworzenia rządu.
– W Polsce jest taki zwyczaj, że prezydencji desygnowali zwycięzcę wyborów, kandydata tej partii, która zdobyła najwięcej głosów w wyborach. W tych wyborach, które są za nami, najwięcej głosów dostało PiS. W związku z tym to PiS ma prawo oczekiwać, że nasz kandydat, a jest nim Mateusz Morawiecki, taką misję stworzenia rządu otrzyma. Oczywiście nie chcę wywierać na prezydencie żadnej presji. Po prostu mówię o mechanizmach, które funkcjonują u nas od czasu upadku komunizmu – powiedział minister aktywów państwowych na antenie TVP.
Sasin wskazał, że w tej chwili ruch należy do prezydenta Dudy. Jego zdaniem prezydent jest "osobą, która z ogromną powagą i odpowiedzialnością myśli o Polsce i wyzwaniach, które obecnie przed Polską stoją". Wśród nich Sasin wymienił zagrożenia wojenne.
– Joe Biden mówił o tym, że Rosja się nie zatrzyma i Polska może być następnym zagrożonym państwem, cały czas mamy do czynienia z kryzysem energetycznym, próbami przebudowy UE. Nie sądzę jednak by w warunkach Polski, tak dużego sporu politycznego, była szansa na powołanie rządu jedności narodowej. Opozycja, która tak często powoływała się na konstytucję, niech ją i prawo prezydenta do decydowania o, kto dostanie misję tworzenia rządu, teraz uszanuje – dodał.
Czytaj też:
Co zrobi prezydent Duda ws. nowego rządu? Ekspert: Ma ważny interesCzytaj też:
Duda zastąpi Kaczyńskiego? "Wielu widzi go w tej roli"
