Zamieszanie wokół ustawy wiatrakowej. "Nie będzie konsekwencji personalnych"

Zamieszanie wokół ustawy wiatrakowej. "Nie będzie konsekwencji personalnych"

Dodano: 
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska Źródło: PAP / Rafał Guz
Czy sprawa ustawy wiatrakowej, która w ubiegłym tygodniu wzbudziła ogromne kontrowersje w przestrzeni publicznej, wpłynie na rząd Tuska?

Grupa posłów Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 wniosła do marszałka Sejmu projekt ustawy o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw.

Projekt wzbudził ogromne kontrowersje, ponieważ znacznie ułatwia stawianie instalacji wiatrowych, których funkcjonowanie jest uciążliwe dla mieszkających w okolicy ludzi, a także negatywnie wpływa na naturę. Przepisy zakładają m.in. możliwość wywłaszczenia pod budowę wiatraków. Prawo i Sprawiedliwość złożyło w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury i CBA.

Ustawa wiatrakowa. "Nie będzie konsekwencji personalnych"

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że w tym tygodniu liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi (Polska 2050 i PSL) oraz Lewicy planują spotkania robocze, aby omówić kolejne szczegóły procesu przejęcia władzy w państwie. "Rz" zauważyła, że Paulina Hennig-Kloska z partii Szymona Hołowni ma być, zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami, odpowiedzialna w nowym gabinecie za klimat i środowisko, a to właśnie wokół niej skupiły się dyskusje dotyczące ustawy wiatrakowej i zapisów w niej zawartych.

– Nie będzie bezpośrednich konsekwencji personalnych – mówią politycy związani zarówno z Polską 2050, jak i z innymi partiami, które tworzą większość sejmową. – To, co wydarzyło się wokół ustawy jest lekcją. Ale nie będzie zmian w powoływanym rządzie – stwierdził jeden z najważniejszych polityków nowej koalicji.

Nie ma żadnej afery. Sytuacja jest trudna. Od wyborów mijają kolejne dni, jest tymczasowy rząd premiera Mateusza Morawieckiego powoływany tylko, aby trzymać się stołków. Jest oczekiwanie społeczne przedstawiania ustaw przez większość, która uzyskała demokratyczny mandat. Jest potrzeba obniżenia cen energii w nowym roku, a w tej ustawie będą zmiany – oznajmił w czwartek w Polsat News prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj też:
Szydło zwróciła się do Budki i Tuska. "Koalicjanci wskazują was teraz palcem"
Czytaj też:
Ustawa wiatrakowa. Schetyna: Dziwię się histerycznej reakcji PiS

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także