Matczak: Tusk powinien powołać dwa zespoły. Prawników i psychologów

Matczak: Tusk powinien powołać dwa zespoły. Prawników i psychologów

Dodano: 23
Marcin Matczak, prawnik, profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Marcin Matczak, prawnik, profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Źródło: PAP / Rafal Guz
Prof. Marcin Matczak, który ostrzega nową koalicję przed zemstą na PiS, przedstawił pomysł powołania przez Donalda Tuska dwóch zespołów.

Niedawno głośnym echem odbił się dłuższy wpis słynnego prawnika. Mimo że w ostatnich latach prof. Matczak sympatyzowała z lewicowo-liberalną opozycją, to w ostatnim czasie zaczął krytykować KO oraz jej koalicjantów. Matczak przestrzega przed bezprawnymi zmianami i wdrażaniem chaosu prawnego.

Teraz konstytucjonalista kolejny raz zabrał głos w w dyskusji. Jak twierdzi, Donald Tusk jako premier, powinien powołać dwa zespoły. "Jeden, złożony z prawników, do rozliczenia funkcjonariuszy PiS. Drugi, złożony z psychologów i socjologów, do zrozumienia, dlaczego kilka milionów Polaków wciąż popiera partię antydemokratyczną i niszczącą praworządność" – przekonuje prof. Matczak.

Prawnik wskazuje, że pierwszym mógłby kierować Adam Bodnar (w nowym rządzie ma zostać ministrem sprawiedliwości). "Powinien się składać z prokuratorów, którzy rozpoczną postępowania karne wobec Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego za to, że nie opublikowali wyroków TK – bo to był zamach stanu – i w sprawie kontaktów polityków z sędziami TK, w tym ich spotkań z Julią Przyłębską" – wyjaśnia Matczak.

Lewica zrozumie "zwykłych ludzi"?

Zespół drugi, według Matczaka, miałby w silny sposób być wspierany przez lewicę – "bo ma szczególnie empatyczne ucho na potrzeby tzw. zwyczajnego człowieka i widzi dalej niż do rogatek Wilanowa". Zespół ten "powinien przedstawić strategię troski o potrzeby elektoratu PiS pod rządami Donalda Tuska. To oczywiście rada symboliczna".

Prawnik przekonuje, że "chodzi o zbalansowanie dwóch obszarów: rozliczania funkcjonariuszy i troski o elektorat. PiS wygrało wybory w 2015, bo lepiej niż opozycja zrozumiało potrzeby zwyczajnych ludzi. Teraz przegrało, bo chciało zniszczyć instytucje odpowiedzialne za praworządność i w ten sposób narzucić swoje mniejszościowe poglądy większości, np. w sprawie regulacji aborcji".

Prof. Marcin Matczak zaznacza, że wszystko to jest potrzeby, by partia Jarosława Kaczyńskiego nie wróciła do władzy.

Czytaj też:
Sasin kandydatem PiS na prezydenta? "Cztery nazwiska w grze"
Czytaj też:
"Zagrywka Tuska"? Polacy ocenili plany Koalicji Obywatelskiej

Źródło: X
Czytaj także