OD POCZĄTKU Stańczycy głosili, że dawną Polskę zgubiło liberum veto, a walczącą o wolność w XIXw. gubiło liberum conspiro, „prawo” do wpychania kraju w beznadziejne wojny przez dowolny spisek, bez liczenia się z opinią społeczeństwa czy jego najbardziej sprawdzonych autorytetów
Współczesną polską prawicę, a pośrednio i Polskę (bo prawica jest powołana, by wyznaczać kierunek polskiej polityki), od lat gubi i pogrąża libertas andronare, swoboda plecenia andronów czy w ogóle – robienia dowolnej hecy. To nie tylko swoboda mówienia rzeczy głupich, lecz także czynienia zawstydzających.
Całość dostępna jest w 1/2024 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
