Prof. Piotrowski: Choćby przyszło 1000 prawników to opiniami nie zmienią ustawy

Prof. Piotrowski: Choćby przyszło 1000 prawników to opiniami nie zmienią ustawy

Dodano: 
Prof. Ryszard Piotrowski
Prof. Ryszard Piotrowski Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Opinie nie zmienią ustawy, to obchodzenie prawa" – uważa prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista.

Piotrowski na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" zabrał głos w sprawie odwołania prokuratora krajowego Dariusza Barskiego przez prokuratora generalnego Adama Bodnara.

Profesor zwraca uwagę, że opinie prawne, na które powołuje się prokurator generalny, są "cenne i interesujące", jednak, "by opróżnić urząd PK zgodnie z ustawą, trzeba podjąć działania, na końcu których wymagana jest zgoda prezydenta".

"Wariant, w którym PG odnajduje w sobie nieprzewidzianą ustawą moc unieważniania decyzji poprzednika, które uważa za nieważne, był już stosowany przecież w 2015 r. wobec sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. Wówczas nowa większość sejmowa uznała, że poprzednicy pobłądzili przy tym wyborze i tak się przecież zaczął kryzys konstytucyjny, którego kolejny etap obserwujemy" – przypomina Piotrowski.

Prof. Piotrowski: Opinie prawników nie zmienią tego, co jest w ustawie

"Tak więc choćby przyszło 1000 prawników, a każdy nie wiem, jak się natężał, to opiniami nie zmienią tego, co jest w ustawie. Niezależnie od przyczyn, dla których chce się PK usunąć, to mamy do czynienia z próbą obejścia prawa" – argumentuje konstytucjonalista.

Jak podkreśla, tak też należy traktować powołanie Jacka Bilewicza na stanowisko pełniącego obowiązki prokuratora krajowego, "czyli organu, którego ustawa nie przewiduje".

"Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza, że co nie jest dozwolone, jest zabronione. Nie można zatem tworzyć sobie dowolnych konstrukcji, bo tak demokratyczne państwo prawne nie funkcjonuje" – czytamy w artykule Piotrowskiego.

Spór w Prokuraturze Krajowej. Bodnar usunął Barskiego

Prokurator Dariusz Barski, jeden z najbliższych współpracowników byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, otrzymał pismo od prokuratora generalnego Adama Bodnara, w którym stwierdzono, że nie jest on już prokuratorem krajowym.

Bodnar uzasadnił swoją decyzję nieprawidłowym przywróceniem Barskiego do czynnej służby prokuratorskiej w 2022 r. Decyzja ministra wywołała protesty zastępców Barskiego, którzy zarzucili Bodnarowi złamanie prawa.

Resort sprawiedliwości przekazał, że pełniącym obowiązki prokuratora krajowego został Jacek Bilewicz. Prokuratura Krajowa w wydanym oświadczeniu stwierdziła, że na jej czele nadal stoi Dariusz Barski.

Prezydent i TK wchodzą do gry

Prezydent Andrzej Duda poinformował w poniedziałek, że "zgodnie z obowiązującymi przepisami" prokuratorem krajowym jest Barski. Prezydent podczas spotkania z premierem zwrócił się do Donalda Tuska o przywrócenie porządku w prokuraturze i cofnięcie się "z drogi bezprawia".

Duda skierował również do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem a premierem i prokuratorem generalnym.

TK wydał z kolei postanowienie nakazujące Bodnarowi powstrzymanie się od działań uniemożliwiających wykonywanie uprawnień przez Barskiego jako prokuratora krajowego.

Zgodnie z ustawą Prawo o prokuraturze, prokuratora krajowego odwołuje premier na wniosek prokuratora generalnego za pisemną zgodą prezydenta. Andrzej Duda nie wyraził zgody ani na odwołanie prokuratora krajowego, ani nie wyraził opinii w sprawie powołania nowego.

Czytaj też:
Zastępca Bodnara apeluje do prokuratorów. "Nie ulegajcie presji medialnej"

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna / DoRzeczy.pl
Czytaj także