Skandaliczne wideo KE. Morawiecki do Sikorskiego: Nawet w takiej sytuacji?

Skandaliczne wideo KE. Morawiecki do Sikorskiego: Nawet w takiej sytuacji?

Dodano: 
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: X / Kancelaria Premiera
Nawet w takiej sytuacji wysunął Pan oskarżenia pod adresem polskiego polityka – zwraca uwagę Mateusz Morawiecki, komentując wpis ministra Sikorskiego.

W krótkim klipie opublikowanym na profilu X m.in. Ursuli von der Leyen z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, szefowa Komisji Europejskiej wystąpiła z podpisem, w którym podano, że obóz Auschwitz leżał w Polsce, bez żadnego wyjaśnienia kontekstu ówczesnej sytuacji. Na filmie unijni komisarze wymawiają imiona i nazwiska ofiar zgładzonych w Auschwitz. Cała sytuacja wywołała ogromne oburzenie polityków i internautów. Ostatecznie podpis zmieniono, dodając, iż Auschwitz był niemieckim obozem zagłady.

Wcześniej jednak na zmanipulowane podpisy zareagował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Pisząc o nazistowskim obozie zagłady w Auschwitz należy wskazywać, że powstał pod niemiecką okupacją. Informacja w mediach społecznościowych Komisji Europejskiej będzie doprecyzowana ale szkoda, że polski komisarz UE zawczasu nie zaprezentował polskiego punktu widzenia" – czytamy na profilu szefa MSZ na X.

Morawiecki: Skandaliczne manipulowanie faktami

Jak zauważa były premier Mateusz Morawiecki, "Komisja Europejska sprawiła, że Dzień Pamięci o Holokauście zmienił się w 'Dzień Manipulacji i Przeinaczania Faktów' oraz 'Dzień Niesprawiedliwych Kłamstw o Okupowanej Polsce'".

"Obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau został stworzony i był prowadzony przez niemieckich nazistów. Przez zbrodniarzy, którzy przez lata okupowali naszą Ojczyznę, zaatakowaną brutalnie w 1939 roku. Nazwa obozu widniejąca na filmie ('Auschwitz', nie 'Oświęcim') wskazuje jednoznacznie, że był to niemiecki obóz zagłady" – zauważa polityk.

"Czemu miało miejsce wskazanie na Polskę bez podania kluczowych kontekstowych historycznych faktów? To policzek wymierzony Polakom. Niezależnie od tego, czy było to działanie świadome, czy niezamierzony błąd. Taka sytuacja wymagała reakcji polskiego rządu – mocnego stanowiska i obrony dobrego imienia naszej Ojczyzny" – dodaje.

"Naprawdę, panie ministrze?"

Dalej Morawiecki zwraca uwagę – na jego zdaniem – niewłaściwą reakcję szefa polskiej dyplomacji.

"Tymczasem minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, napisał w mediach społecznościowych: 'Pisząc o nazistowskim obozie zagłady w Auschwitz należy wskazywać, że powstał pod niemiecką okupacją. Informacja w mediach społecznościowych Komisji Europejskiej będzie doprecyzowana ale szkoda, że polski komisarz UE zawczasu nie zaprezentował polskiego punktu widzenia'. Naprawdę, panie ministrze? Nawet w takiej sytuacji wysunął Pan oskarżenia pod adresem polskiego polityka z przeciwnego obozu politycznego? Tak trudno było napisać wprost, że ten nieszczęsny film to ujma na honorze przewodniczącej Komisji Europejskiej?" – pyta były premier.

"Na szczęście szybka reakcja wielu zatroskanych Polaków spowodowała, że ten haniebny wpis został skasowany. Lepiej późno niż wcale…Ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest nasza jedność w kluczowych dla państwa obszarach, w tym dotyczących walki o prawdę historyczną" – podsumował Mateusz Morawiecki.

Czytaj też:
Komisja Europejska zmienia wpis o Auschwitz. Po ogromnej fali krytyki

Źródło: X
Czytaj także