Spytał mnie facet tak: Czy jest sens w obecnych czasach zamieszkać i żyć w USA oraz jak bardzo mentalność Amerykanów jest różna od naszej mentalności polskiej? Czy Amerykanie zbyt dosłownie nie rozumieją swojej wolności?
Nie wiem, jak można wolność rozumieć „zbyt dosłownie”. Pytanie, które ten pan zadał, sugeruje, że on swojej własnej wolności nie rozumie dosłownie. To w takim razie jak? Symbolicznie? Bo i tak uznaje, że jest niewolnikiem systemu? Ma wolność słowa, ale nie chce się swobodnie wypowiadać? Ja uważam i tego bronię, że wolność należy rozumieć dosłownie.
W kwestii mentalności Amerykanów odpowiedziałem mu, że kiedyś była inna od naszej i człowiek widział to na każdym kroku. Obecnie imperium się zapada i pojawiło się w Ameryce chamstwo. Wcześniej go nie było, teraz jest wszędzie. Takie chamstwo typowo rusko-ukraińsko-polskie. Mentalność, od której człowiek chciałby uciec.
Pisałem już kilka razy, że jeśli Ameryka padnie, nie będzie dokąd uciekać. A ludzie mnie wciąż pytają dokąd, czy i jak.
***
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.