Minister finansów: Z optymizmem można patrzeć na przyszły strumień podatków

Minister finansów: Z optymizmem można patrzeć na przyszły strumień podatków

Dodano: 
Andrzej Domański, minister finansów
Andrzej Domański, minister finansów Źródło:PAP / Marcin Obara
Sytuacja makroekonomiczna powinna się stopniowo poprawiać, dzięki czemu z optymizmem można patrzeć na przyszły strumień podatków – uważa Andrzej Domański, minister finansów.

– Na obecnym etapie nie widzę potrzeby nowelizowania ustawy budżetowej na 2024 r. Po lutym deficyt budżetu to niecałe 8 mld zł z zaplanowanych 184 mld zł na cały 2024 r. – powiedział Domański w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Dodał, że sprzyja temu scenariusz gospodarczy. – Sytuacja makroekonomiczna, która w przeważającej części determinuje bazę podatkową, powinna się stopniowo poprawiać, dzięki czemu z optymizmem można patrzeć na przyszły strumień podatków – podkreślił szef resortu.

Deficyt budżetowy. Dane MF za luty

Ministerstwo Finansów podało wcześniej, prezentując szacunkowe dane, że w budżecie państwa na koniec lutego br. odnotowano 7,84 mld zł deficytu.

Po lutym 2024 r. dochody budżetu państwa wyniosły 104,03 mld zł – tj. 15,2 proc. planu. Wykonanie wydatków budżetu państwa po lutym br. wyniosło 111,87 mld zł tj. 12,9 proc. planu.

Ustawa budżetowa na 2024 r. przewiduje dochody budżetu państwa w kwocie ok. 682 mld zł, limitem wydatków na poziomie ok. 866 mld zł i deficytem budżetowym nie większym niż 184 mld zł.

Koniec z zerową stawką podatku VAT na żywność

Tuż przed Wielkanocą resort finansów zadecydował, że w związku ze spadkiem inflacji od 1 kwietnia br. wraca 5-procentowa stawka VAT na żywność (stawka zerowa została wprowadzona w lutym 2022 r., gdy inflacja wynosiła ponad 9 proc.).

Eksperci wyliczyli, że powrót do stawki 5 proc. VAT na m.in. owoce, warzywa, mięso, nabiał i produkty zbożowe będzie kosztował przeciętną polską rodzinę 800-1000 zł rocznie.

Inflacja w Polsce

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w marcu wyniosła 1,9 proc. w skali roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,2 proc.

Analitycy zwracają uwagę, że inflacja w Polsce po raz pierwszy od kilku lat znalazła się w dopuszczalnym paśmie wahań wokół celu NBP, który wynosi 2,5 proc. z odchyleniem o 1 pkt proc. w każdą stronę. Ponieważ w kwietniu wrócił VAT na żywność, a w lipcu zostaną odmrożone ceny energii, ponowny wzrost inflacji jest pewny.

Czytaj też:
Wrócił VAT na żywność. Sklepy mogą zastosować sztuczkę cenową

Opracował: Damian Cygan
Źródło: ISBnews
Czytaj także