"Nowe ryzyko dla Europy". Tusk wykorzysta problemy Macrona i Scholza?

"Nowe ryzyko dla Europy". Tusk wykorzysta problemy Macrona i Scholza?

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P), prezydent Francji Emmanuel Macron (L) i kanclerz Niemiec Olaf Scholz (C) podczas konferencji prasowej po spotkaniu nadzwyczajnym szczytu Trójkąta Weimarskiego
Premier Donald Tusk (P), prezydent Francji Emmanuel Macron (L) i kanclerz Niemiec Olaf Scholz (C) podczas konferencji prasowej po spotkaniu nadzwyczajnym szczytu Trójkąta Weimarskiego Źródło:PAP / Radek Pietruszka
Od kilkudziesięciu lat Paryż i Berlin wyznaczają kierunki w polityce UE. Wydaje się, że teraz ich wpływ osłabnie, a miejsce Emmanuela Macrona i Olafa Scholza zajmą politycy z innych państw.

"Europa jest zmęczona duetem francusko-niemieckim, który dotąd wyznaczał strategię całej Unii Europejskiej. Inne kraje chcą zyskać większy wpływ na politykę UE"– pisze Politico.

Rozpad sojuszu niemiecko-francuskiego

W artykule zauważono, że oś Berlin–Paryż od dawna pęka z powodu różnic w wielu zasadniczych kwestiach – od energetyki po wojnę na Ukrainie. Wiarygodności tego sojuszu politycznego zagrażają także osobiste animozje pomiędzy Macronem a Scholzem. Ale w przypadku reszty Europy nie chodzi nawet o te różnice.

"Nowe ryzyko dla Europy polega na tym, że Scholz i Macron w oczach innych przywódców UE w coraz większym stopniu wyglądają na «kulawe kaczki» – politycznie osłabieni na froncie wewnętrznym i niezdolni do wzbudzenia zaufania do wspólnej wizji Unii” – pisze Politico.

Oba kraje – Francja i Niemcy – nie potrafią sobie poradzić z narastającymi problemami w gospodarce swoich krajów. Oba tracą pozycję na polu wyborczym, gdzie w ich cieniu rosną siły skrajnie prawicowe.

"Połączenie słabości gospodarczej, dystansu osobistego i słabości politycznej jest toksyczne, a krytycy twierdzą, że może poważnie podważyć ich wiarygodność w negocjacjach na najwyższe stanowiska po wyborach do Parlamentu Europejskiego” – zauważają autorzy artykułu.

Anonimowy urzędnik z Brukseli, z którym rozmawiali dziennikarze, przewiduje spektakularną porażkę Macrona w wyborach do Parlamentu Europejskiego. To postawi pod znakiem zapytania zdolność Paryża do dyktowania swojej woli reszcie Unii Europejskiej.

"Podczas gdy Paryż i Berlin stoją w obliczu utraty wpływów, inni przywódcy UE widzą szansę na zwiększenie swoich wpływów. Na tle wojny na Ukrainie i osłabienia osi francusko-niemieckiej tacy ludzie jak polski premier Donald Tusk, Kaia Kallas z Estonii i Georgia Meloni z Włoch stają się głównymi graczami na arenie UE” – czytamy w publikacji.

Czytaj też:
"Za przykładem Francji mogą pójść inne kraje NATO". Ważna decyzja dla Ukrainy podjęta
Czytaj też:
"Jesteśmy zbyt naiwni". Macron: Europa może umrzeć

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Politico
Czytaj także