PROTOKÓŁ ROZBIEŻNOŚCI W swym „Dzienniku wojennym” Józef Czapski opowiada o rozmowie z por. Józefem Zieleckim, uwolnionym z sowieckiego lochu śmierci (dzięki, trzeba to przyznać, paktowi Sikorski-Majski).
Porucznik opowiadał, że śmierci się nie bał, ale najbardziej się martwił, że „nikt z najbliższych nawet się nie dowie, jak umarł” i „jeszcze to, że będą strzelać z tyłu – że to zdradzieckie”. Mówił: „Wolałbym już, żeby strzelali mi otwarcie w piersi”.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
