"Kategorycznie zaapelowaliśmy do reżimu irańskiego o natychmiastowe zaprzestanie bezmyślnych ataków na kraje regionu" – poinformowało we wtorek (3 marca) Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec.
W oświadczeniu cytowanym przez agencję Reutera, MSZ w Berlinie potępiło "arbitralne i nieproporcjonalne" ataki rakietowe i dronowe Iranu, w tym na cele cywilne.
Atak USA i Izraela na Iran. Czwarty dzień wojny
Rozpoczęta przez Stany Zjednoczone i Izrael wojna z Iranem rozszerza się na cały region. Izrael ostrzeliwuje Liban w odpowiedzi na ataki bojowników z Hezbollahu, a Teheran używa rakiet i dronów przeciwko państwom Zatoki Perskiej, w których USA mają swoje instalacje wojskowe.
Od początku amerykańsko-izraelskiej operacji w Iranie zginęło prawie 800 osób, w tym najwyższy przywódca duchowo-polityczny, ajatollah Ali Chamenei, a także dziesiątki wysokich rangą urzędników i wojskowych.
Konflikt spowodował paraliż komunikacyjny na lotniskach m.in. w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) i Dosze (Katar), gdzie utknęły setki tysięcy turystów, także Polacy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje, aby nie podróżować na Bliski Wschód, a obecnych tam obywateli RP zachęca do rejestrowania się w systemie Odyseusz.
Rosną ceny ropy naftowej i gazu, ponieważ Iran ogłosił blokadę Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. jedna piąta światowego handlu tymi surowcami, w tym cały eksport LNG z Kataru. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł, że będzie strzelał do tankowców próbujących przepłynąć tym jedynym morskim szlakiem z krajów Zatoki Perskiej.
Ile wytrzyma gospodarka Europy w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie?
Według Bloomberga, gospodarka Europy przetrwa wojnę USA z Iranem, jeśli zakończy się ona w ciągu miesiąca.
Zdaniem analityków cytowanych przez agencję, jeśli konflikt będzie krótkotrwały, a ceny energii wzrosną tylko chwilowo, to szkody będą ograniczone. Natomiast przedłużająca się wojna, windująca ceny ropy i gazu, może zmusić rządy do zwiększenia wydatków, aby chronić Europejczyków przed rosnącymi kosztami konfliktu.
Czytaj też:
Szef MSZ Niemiec: Nie mamy zamiaru brać w tym udziału
