Paraliż komunikacyjny po ataku zimy. Jest decyzja Tuska

Paraliż komunikacyjny po ataku zimy. Jest decyzja Tuska

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Donald Tusk poinformował, że w środę o godz. 16 weźmie udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w związku z trudnymi warunkami pogodowymi w Polsce.

Zapowiedź padła w momencie, gdy w wielu regionach kraju odnotowano już poważne utrudnienia na drogach, kolei oraz setki interwencji służb.

Tusk zapewnia, że jest na bieżąco informowany o problemach

Szef rządu przekazał w mediach społecznościowych, że na bieżąco otrzymuje informacje od służb i ministrów dotyczące sytuacji na infrastrukturze transportowej oraz w miejscach zagrożonych zalaniem. Posiedzenie sztabu ma dotyczyć reakcji państwa na intensywne opady śniegu, silny wiatr, marznące opady i spadki temperatur.

twitter

Jeszcze przed zapowiedzią spotkania służby ratunkowe odnotowały blisko 600 zgłoszeń związanych ze skutkami pogody. W wielu miejscach kraju trwały interwencje dotyczące zablokowanych dróg, awarii oraz zagrożeń wynikających z intensywnych opadów i mrozu. Ostrzeżenia meteorologiczne obowiązywały od wcześniejszych godzin, obejmując znaczną część kraju. Alerty różnych stopni dotyczyły m.in. intensywnych opadów śniegu, marznących opadów oraz silnego mrozu, który lokalnie miał sięgać nawet –17°C.

"Tiry zaczęły się wyprzedzać". Nocny paraliż na S7 według przedstawicieli rządu

Do nocnego paraliżu jednej z głównych tras w kraju odniósł się już przed południem minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak przekazali, mimo „rekordowego” zaangażowania służb i zwiększonej liczby pługów oraz piaskarek, nie udało się uniknąć poważnych zatorów, m.in. na drodze ekspresowej S7. Marcin Kierwiński poinformował, że w czasie największych korków służby ratunkowe, policja i samorządy docierały do kierowców unieruchomionych w zatorach, oferując pomoc, w tym ciepłe napoje i paliwo. Według ministra, mimo zgłoszeń o pustych bakach, z takiej pomocy skorzystał tylko jeden kierowca. Jak zapewnił, każda osoba wymagająca wsparcia je otrzymała.

Ministrowie przyznali, że jedną z kluczowych przyczyn nocnych zatorów były zachowania kierowców pojazdów ciężarowych. Jak tłumaczył Klimczak, wyprzedzające się tiry blokowały pasy ruchu i uniemożliwiały skuteczną pracę sprzętu odśnieżającego, co prowadziło do powstawania korków. Rząd zapewnił, że większość dróg krajowych pozostaje przejezdna, jednocześnie apelując do kierowców o monitorowanie sytuacji na trasach i rezygnację z podróży, jeśli nie są one konieczne. Szczególną ostrożność zalecono na S7, S51, a także na wybranych odcinkach autostrad A1, A2 i drogi S8.

Czytaj też:
Rząd reaguje na nocny paraliż dróg. Zapowiada wzmożone kontrole tirów
Czytaj też:
Po decyzji Tuska publicyście puściły nerwy. "Jesteś niebezpieczny dla otoczenia"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracowała: Alina Piekarz
Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także