Sztuczna inteligencja, która jeszcze kilka lat temu była domeną laboratoriów i entuzjastów nowych technologii, w 2025 roku na dobre weszła do codziennego życia — do pracy, edukacji, administracji, mediów. Rok 2026 nie będzie więc rokiem pytań o to, czy AI zmieni świat. Będzie rokiem odpowiedzi na pytanie znacznie poważniejsze: kto przejmie nad nią kontrolę i według jakich zasad ułoży nowy porządek.
Od narzędzia do partnera
Rok 2025 zapisał się w historii jako moment masowej adopcji AI w biznesie — z fazy eksperymentu do powszechnego użycia w firmach, choć w sektorze publicznym rozwój jest nierówny. Modele multimodalne, zdolne jednocześnie pisać, analizować, generować obrazy i wspierać decyzje, zmieniły sposób funkcjonowania firm, urzędów i redakcji. AI przestała być gadżetem. Stała się infrastrukturą. W 2026 roku wejdziemy w etap dojrzewania tej technologii. Sztuczna inteligencja przestaje pełnić rolę biernego wykonawcy poleceń, a zaczyna działać jako aktywny partner poznawczy — przewiduje, symuluje scenariusze, podpowiada rozwiązania i optymalizuje procesy w skali, jakiej ludzki umysł nie jest w stanie ogarnąć. To zmienia wszystko: od logistyki i energetyki, przez bezpieczeństwo państwowe, aż po kulturę i komunikację społeczną.
AI coraz bliżej człowieka
Jednym z kluczowych trendów 2026 roku będzie radykalna personalizacja. Asystenci AI przestaną być „uniwersalni”. Będą uczyć się użytkownika — jego stylu pracy, języka, rytmu dnia, a nawet kontekstu emocjonalnego. Sztuczna inteligencja nie będzie już pytać wyłącznie „co zrobić?”, lecz coraz częściej odpowie na pytanie: „jak zrobić to najlepiej w tym konkretnym momencie”.
Równolegle rozwijać się będą tzw. agenci AI — autonomiczne systemy realizujące złożone cele bez ciągłego nadzoru człowieka, choć na razie w fazie eksperymentalnej. W praktyce oznacza to przekazywanie maszynom procesów decyzyjnych: planowania kampanii, analizy rynków, optymalizacji budżetów, a nawet zarządzania kryzysowego. To jakościowy skok, który dla wielu zawodów będzie momentem redefinicji, a niekiedy brutalnej konfrontacji z rzeczywistością. Świat nie wybiera jednej drogi Wraz z rozwojem technologii coraz wyraźniej widać, że AI nie będzie miała jednego, globalnego modelu rozwoju. Przeciwnie — staje się polem zderzenia trzech cywilizacyjnych wizji.
Chiny przygotowują się do wdrożenia rekomendacji dla 15. Planu Pięcioletniego (2026–2030), w których koncepcja „AI+” oznacza pełną integrację algorytmów z przemysłem, energetyką, transportem i ochroną zdrowia. Państwo inwestuje miliardy w półprzewodniki, robotykę i systemy autonomiczne, jednocześnie utrzymując ścisłą kontrolę regulacyjną i ideologiczną. AI ma być narzędziem wzrostu, stabilności i zarządzania społeczeństwem.
Stany Zjednoczone odpowiadają innym podejściem. Administracja Donalda Trumpa stawia na deregulację, szybkie inwestycje infrastrukturalne i ekspansję technologiczną. „Winning the AI Race: America’s AI Action Plan” z 2025 r. zakłada rozwój centrów danych, produkcji chipów oraz eksport „amerykańskiego stosu AI” do państw sojuszniczych. Wolny rynek, innowacja i przewaga technologiczna mają być gwarantem bezpieczeństwa i dominacji w rywalizacji z Chinami.
Unia Europejska idzie trzecią drogą — regulacyjną. AI Act, którego większość obowiązków wejdzie w życie 2 sierpnia 2026 r., wprowadza system oceny ryzyka, obowiązek transparentności i odpowiedzialności za decyzje algorytmiczne. Europa próbuje stać się globalnym wyznacznikiem standardów etycznych, nawet jeśli oznacza to wolniejsze tempo rozwoju technologicznego.
Próba generalna Zachodu
Sztuczna inteligencja stała się czymś więcej niż technologią. Jest testem dojrzałości politycznej i kulturowej Zachodu. Czy możliwe jest połączenie wolności innowacji z odpowiedzialnością? Czy demokracje są w stanie konkurować z systemami autorytarnymi w świecie algorytmów, które premiują skalę, szybkość i centralizację? Rok 2026 pokaże, że nie jest to już debata akademicka. AI przenika władzę, finanse, komunikację społeczną i kulturę. Wchodzi w samo centrum procesów decyzyjnych. Jeśli rok 2025 był czasem zachwytu i eksperymentów, to 2026 będzie rokiem konsekwencji. Reguły gry nie zostaną narzucone przez najszybszych ani najgłośniejszych, lecz przez tych, którzy najlepiej zrozumieją stawkę. A stawką nie jest technologia. Stawką jest sposób, w którym będziemy myśleć, decydować i rządzić w świecie inteligentnych maszyn.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
