„Sylwester z Dwójką” w dwóch stacjach oglądało średnio 2,8 mln osób, czyli o pół miliona więcej niż sylwestrowy koncert Polsatu. Z kolei imprezę Republiki śledziło 1,2 mln widzów. Koncert TVP jako jedyny rok do roku zyskał oglądających.
"Wygrana tak, jak my ją rozumiemy". Sylwester TVP podsumowany przez Kurskiego
Sylwester Telewizji Polskiej podsumował w obszernym wpisie Jacek Kurski, były prezes TVP. Wpis zatytułował „Wygrana tak, jak my ją rozumiemy”.
„Wszystkie trzy koncerty sylwestrowe 2025, tj. TVP2 (2,5 mln) Polsatu (2,4 mln) i Republiki (1,1 mln) zgromadziły na tych antenach 6,05 mln widzów, czyli ŁĄCZNIE minimalnie mniejszą widownię niż ostatni Sylwester Marzeń TVP w Zakopanem za mojej prezesury tj. 6,1 mln” – napisał.
Jacek Kurski ocenił, że „to skutek bezprecedensowego w historii telewizji linearnej spadku oglądalności i energetyczności Telewizji Polskiej w ostatnich dwóch latach”. „Tu w zasadzie mógłbym zakończyć, gdyby nie zdarzyło się coś jeszcze: próba przekucia tej dramatycznej utraty ponad połowy widowni Sylwestra Marzeń Telewizji Polskiej lat 2016-22 w sukces obecnej TVP w likwidacji” – dodał.
Były prezes TVP stwierdził, że „nieznośne wrażenie upadku i rozkładu reżimowej telewizji ma bowiem odmienić operacja PR wokół ostatniego Sylwestra”. „TVP w likwidacji urządziła właśnie … najdroższego Sylwestra w historii TVP i żeby szyderstwo ze statusu likwidacji było pełne – zaraz po nim wypasiony bankiet ze stolikami”.
Jacek Kurski zauważył, że „na promocję wydano również rekordowe kwoty w historii”. „To efekt, jak sądzę, decyzji kogoś kto się wściekł, że dość klęsk i tego Sylwestra TVP w likwidacji ma w końcu wygrać, nawet gdyby to miała być wygrana »taka jak my ją rozumiemy«” – ocenił.
Zdaniem byłego prezesa TVP „wygrane tak, jak my je rozumiemy, mają swoją specyfikę”. „Nie potrzebują tłumów pod sceną ani porywającego do tańca lineupu. Wygranej tak, jak my rozumiemy nie przeszkadza, że z 3-milionowej aglomeracji śląskiej pod Spodek przychodzi na początek imprezy dosłownie kilkaset osób, a na gwiazdę wieczoru raptem ze 3 tysiące. 1 człowiek na 1000!. Jeden promil aglomeracji. To mniej niż aglomeracja mogła mieć wtedy statystycznie we krwi” – czytamy.
Ocenił, że „złośliwcy powiedzieliby, że tak nie wygląda widownia koncertu zwycięzców”.
„Ale ja złośliwy raczej nie jestem i niczego nie podejrzewam. Tkwię jedynie w staroświeckim przekonaniu, że koncerty, które naprawdę wygrywają oglądalność, nie muszą się odbywać w aurze wymarłego miasta, lecz mogą niekiedy przyciągać pod scenę z okolicy a nawet z całego kraju, olbrzymią widownię ludzi ciekawych zobaczyć na własne oczy i przeżyć takie widowiska osobiście” – napisał.
Jacek Kurski przypomniał, że było „tak jak np. w 25-tysięcznym Zakopanem, gdzie Sylwester TVP wygrywał zawsze a pod sceną w różnych latach bawiło się od 45-120 tysięcy ludzi”.
„Moje naiwne wyobrażenie o widowni zwycięskich koncertów wygląda mniej więcej właśnie tak jak na ostatnim »moim« Sylwestrze Marzeń z Jasonem Derulo” – wskazał.
Przywołał też przykład „Sylwestra Marzeń” z Louisem Fonsim (wtedy absolutnym nr 1 na świecie) „gdy pod scenę na Równi Krupowej przyszło ponad 100 tysięcy ludzi, a z miasta z powodu korka nie dało się wyjechać przez dwa dni”. „Widzicie różnicę z tą lodowatą wymarłą pustką pod Spodkiem? To popatrzcie” – zaznaczył.
Puentując swój wpis Jacek Kurski ocenił, że „można siłowo, bezprawnie przejąć instytucję, można pobawić się telemetrią skuteczniej niż Kontek z Giertychem wynikiem wyborów prezydenckich, ale nie można pałą i uchwałą kupić serc i uczuć widzów”.
„Widza nie oszukasz. Albo jest, albo go nie ma” – dodał.
Jacek Kurski podkreślił, że „dewastacja TVP, której symbolem są totalne pustki pod Spodkiem na najdroższym Sylwestrze ever, utrata przez Sylwestra TVP2 ponad połowy widowni i wyrzucanie pieniędzy w błoto w ramach pozornej likwidacji – będzie kiedyś na poważnie rozliczone”.
„Zobaczcie Tuskowe rympały, jak jeszcze niedawno wyglądał Sylwester Telewizji Polskiej: 100 tysięcy pod sceną, 8 milionów przed telewizorami, kolejne miliony na imprezach do muzyki »Sylwestra Marzeń«, jak na załączonym filmie. Polska się przy tym po prostu szczerze bawiła” – napisał.
Były prezes TVP dodał, że „ale o tym to wy sobie teraz możecie nomen omen tylko pomarzyć”. „Rozwalić umieliście. Nie zbudowaliście w to miejsce niczego” – zakończył swój wpis.
Czytaj też:
W tym roku wyszło inaczej. Są wyniki oglądalności
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
