Oto bowiem podczas sesji plenarnej w Strasburgu Parlament Europejski przegłosował 334 głosami do 324 głosów sprzeciwu (przy ledwo 11 wstrzymujących się) rezolucję, wzywającą Trybunał Sprawiedliwości UE do zbadania legalności umowy z krajami Mercosur.
Było to jedno z bardzo niewielu – a może w ogóle jedyne w tej kadencji – głosowań, w których wszyscy polscy europosłowie głosowali tak samo, wspierając rezolucję. Głos na tak oddali Anna Bryłka, Robert Biedroń, Bartłomiej Sienkiewicz czy Adam Jarubas. Część z przekonania, część zapewne ze strachu przed wyborcami, część z konieczności zachowania konsekwencji. Skoro bowiem polski rząd zapowiadał, że skieruje umowę do TSUE, to trudno byłoby europosłom z ugrupowań tworzących koalicję uzasadnić głosowanie przeciwko rezolucji, domagającej się tego samego.
