Miałem taką dość dziwną rozmowę. Ktoś mnie spytał, dlaczego właściwie Pan chciałby ściągać do Polski jakieś rosyjskie wzory, więc zdumiałem się zupełnie, bo nie mam najmniejszego zamiaru ściągać do Polski rosyjskich wzorów. Być może akurat to i owo byłoby dobre, ale akurat nie to jest w tej chwili w Polsce najważniejsze. Natomiast jeżeli ja mówię o jakimś sojuszu czy przyjaciół z jakimś krajem, to mnie nie interesuje, czy w tym kraju panuje ludowarstwo, czy nie. Ważne, żeby ten kraj był moim sojusznikiem. A jaki jest jego wewnętrzny ustrój, to mnie to akurat zupełnie nie interesuje. Więc nie bardzo zrozumiałem, o co tu chodzi. No i tutaj padło takie wyjaśnienie, że przecież ta Rosja, która miała być krajem konserwatywnym, a tutaj patrzcie, co tam jest, pijaństwo, przecież ja mówię, no przepraszam bardzo, ale to jego ekscelencja Władimir Putin, odziedziczył taki kraj, jaki miał. Gdyby rządził w Ameryce, pewnie by miał o wiele lepiej, ale odziedziczył Rosję razem z nim, z wódką, z całymi obcymi i powoli starał się to jakoś sprowadzić na jakieś lepsze tory.
