– Epstein finansował skrajnie kontrowersyjne projekty na styku seksu, władzy i inżynierii społecznej, w tym zainteresowanie procedurami medycznymi dotyczącymi nieletnich, co krytycy interpretowali jako wyraz nie tylko seksualnej degeneracji elit, ale także prób eksperymentowania na dzieciach pod ideologicznym pretekstem "postępu" – mówi w rozmowie z Wprost.pl prof. Magdaleną Grzyb, kryminolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ekspertka podkreśla, że do tej pory w rozmowie na temat sprawy Epsteina pomijano, bądź traktowano z wielką ostrożnością maila wskazujące na to, że na dzieciach przeprowadzano eksperymenty. – [Te treści – red.] jeżą włosy na głowie i kompletnie nie pasują do postępowych narracji, że kilkuletnie dzieci bywają tam opisywane w kategoriach atrakcyjności czy użyteczności dla dorosłych, bogatych mężczyzn po dokonaniu w nich pewnych poprawek (czyli np. podania blokerów dojrzewania) – mówi.
Ludzie są wściekli. "Przemoc wobec najsłabszych"
Jak dodaje, sprawa Epsteina mogła nie być wyjątkiem od reguły, szokującym przestępstwem, ale "produktem świata, który od dawna uczył elity, że właściwie wszystko im wolno".
W ocenie prof. Grzyb gniew ludzi jest spowodowany głębokim rozczarowaniem wizją świata, który się z wyłania z ostatnich doniesień.
– Kompletnego rozkładu systemu prawnego, społecznego. Jeżeli społeczeństwo widzi elitarną przemoc wobec najsłabszych – wobec dzieci – i jednocześnie widzi bezkarność, to cała opowieść o prawie, normach i odpowiedzialności zaczyna się chwiać. Oto okazuje się, że w XXI wieku, po przetoczeniu się równościowych ruchów społecznych, feminizmu, lat walki o emancypację, walki z pedofilią, przestępstwami wobec dzieci i i całej tej deklarowanej wrażliwości na przemoc, nagle widzimy, że – jakby powiedział Adaś Miauczyński – wszystko i tak jak "krew w piach" – stwierdza.
Czytaj też:
Gates zabrał głos ws. znajomości z Epsteinem. Mówi o "wielkim błędzie"Czytaj też:
Afera Epsteina. Żurek: Jakiś człowiek w Krakowie werbował osoby
