Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w nocy z 8 na 9 lutego 2026 r. wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały kolejne wloty w polską przestrzeń powietrzną obiektów o charakterze balonów.
Obiekty były na bieżąco śledzone i "pozostawały pod nadzorem wojskowych systemów rozpoznania". Wojsko zapewnia, że kontrolowało sytuację, która nie stanowiła zagrożenia dla "bezpieczeństwa ruchu lotniczego ani obywateli RP".
"Wojsko, działając zgodnie z obowiązującymi procedurami, współpracuje ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa, na bieżąco przekazując niezbędne informacje umożliwiające szybką reakcję, w tym przejęcie obiektów oraz zatrzymanie osób podejrzanych o udział w tych incydentach. Siły Zbrojne RP utrzymują całodobową gotowość operacyjną w zakresie ochrony przestrzeni powietrznej" – dodano w opublikowanym komunikacie.
Białoruskie balony
W ostatnich dniach wojsko informowało już o próbach strony białoruskiej przetestowania gotowości polskich systemów obrony. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego polskie wojsko odnotowało wloty w przestrzeń powietrzną "obiektów o charakterze balonów". Armia przekazała, że "loty obiektów były monitorowane przez wojskowe systemy radiolokacyjne i nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Polski".
O tym, że do Polski wleciały prawdopodobnie balony przemytnicze, poinformowała w oddzielnym komunikacie Straż Graniczna. Trwają czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia.
"Wszystkie działania podejmowane na granicy odbywają się w ramach zintegrowanego systemu ochrony państwa. Każdy sygnał o naruszeniu lub zbliżeniu się do strefy nadgranicznej jest przez służby weryfikowany" – podała SG.
O podobnych incydentach strażnicy informowali w środę (28 stycznia) i w sobotę (31 stycznia).
Czytaj też:
Nawrocki przed trudną decyzją. O tę ustawę walczą USA i Chiny
