"Brakuje im odwagi". Ambasador Rose sypie gromy na Europę

"Brakuje im odwagi". Ambasador Rose sypie gromy na Europę

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Ambasador USA w Polsce, Tom Rose, po raz kolejny wyraził niezadowolenie z postawy Europy wobec prowadzonej przez Amerykę i Izrael wojny z Iranem.

Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa w Polsce odniósł się do wyrażanych przez kolejne europejskie kraje odmów w zakresie wykorzystanie ich terytorium w wojnie przeciw Iranowi.

Włochy nie wyraziły zgody na lądowanie amerykańskich samolotów wojskowych w bazie lotniczej na Sycylii. Wcześniej bardziej radykalną postawę wobec działań USA na Bliskim Wschodzie wybrała Hiszpania. Rząd w Madrycie zdecydował bowiem o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla amerykańskich samolotów biorących udział w atakach na Iran. Hiszpański dziennik "El Pais", powołując się na źródła wojskowe, podał, że ograniczenia te dotyczą również samolotów USA stacjonujących w państwach trzecich, takich jak Wielka Brytania i Francja.

Rose: USA chciały tylko jednego

"Jeśli Europa nie postrzega Iranu jako bezpośredniego zagrożenia, to dlaczego Amerykanie mieliby traktować go w ten sposób w imieniu Europy? Europa jest szybka do twardych deklaracji, ale wolna jeśli chodzi o działanie" – pyta Thomas Rose we wpisie opublikowanym w serwisie X.

"Wiedzą, czym jest Iran i jakie zagrożenie stwarza, ale brakuje im odwagi, nie wspominając o możliwości obrony. Wiedzą, że Iranem rządzi fanatyczny reżim islamistyczny, który ma za sobą półwieczną historię apokaliptycznego terroryzmu i morduje dziesiątki tysięcy własnych obywateli, otwarcie wzywa do zniszczenia Izraela i krzyczy 'śmierć Ameryce' oraz nadal buduje rakiety balistyczne w celu ochrony swojego programu nuklearnego. I powiedzmy sobie jasno – prezydent USA nigdy nie prosił Europy, by walczyła z nami" – zauważa ambasador.

Dodaje, że wszystko, czego chciał Trump, to "korzystanie z lotnisk i baz, które opłaciliśmy, obsadzaliśmy i utrzymywaliśmy, by bronić Europy. Nie żołnierzy. Nie eskalacji. Tylko dostępu". "Nawet to okazało się zbyt trudne. Sojusze nie są trwałe, gdy jedna strona odmawia pomocy drugiej. Boże Błogosław mężczyznom i kobietom, którzy zapewniają Ameryce bezpieczeństwo i wolność" – zakończył swój wpis.

Czytaj też:
Fala dymisji w Pentagonie. Generałowie odwołani ze stanowisk
Czytaj też:
"Tchórzostwo". Generał z USA kreśli wizję nowego sojuszu obronnego zamiast NATO

Źródło: X
Czytaj także