Nowa Lewica chciałaby w wyborach parlamentarnych w 2027 r. wystartować na jednej liście m.in. z partią Razem oraz formacją Joanny Senyszyn – Nowa Fala. – To są moje marzenia jako jednego z liderów Nowej Lewicy. Chciałbym iść do wyborów razem z partią Razem, z panią Senyszyn, z PPS-em, z Unią Pracy, ze związkami zawodowymi, bo to środowisko, w którym programowo najlepiej się czuję – stwierdził w audycji "Sygnały dnia" na antenie Programu 1 Polskiego Radia przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Wcześniej marszałek Sejmu był pytany, czy jest szansa na to, aby Nowa Lewica znalazła się na wspólnej liście wyborczej z Koalicją Obywatelską. – Nie, my nigdy żeśmy nie dopuszczali wspólnej listy z KO, nigdy nie braliśmy takiej sytuacji pod uwagę. Szczególnie po doświadczeniach, które mieliśmy w ramach kampanii europejskiej, gdzie poszliśmy z PSL-em i Platformą Obywatelską – i nic to nie dało – powiedział Czarzasty.
Najnowszy sondaż
"Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Jednak to strona narodowa miałaby w Sejmie większość" – napisała "Gazeta Wyborcza" o wynikach najnowszego sondażu, przeprowadzonego przez pracownię Opinia24.
"Prowadzi KO z wynikiem 31,6 proc. i ma 10 punktów procentowych przewagi nad PiS-em. Konfederacja Mentzena i Bosaka dostałaby 12,2 proc., a Konfederacja Brauna – 8,2. Do Sejmu weszłaby jeszcze tylko Nowa Lewica – w sondażu ma 7 proc." – czytamy na pierwszej stronie środowego wydania "GW". Pod progiem znalazły się: Razem – 3,5 proc., PSL – 2,8 proc. oraz Polska 2050 – 2,2 proc.
Na partie tworzące dzisiaj koalicję rządową chce więc głosować łącznie 43,6 proc. wyborców, podczas gdy na PiS, Konfederację i Koronę łącznie – 41,9 proc. Jednak gdyby wziąć pod uwagę jedynie głosy oddane na formacje przekraczające próg wyborczy, to wyraźną przewagę zyskuje obecna opozycja: 56 do 44 proc.
Sondaż został zrealizowany w dniach 27-30 kwietnia na reprezentatywnej próbie 1002 Polaków metodą CATI i CAWI.
Czytaj też:
W Sejmie powstanie nowe koło? "Rozmowy z kolejnym z parlamentarzystów"
