Policja w domu Sakiewicza. "Sparaliżowanie naszej pracy i zastraszenie rodzin"

Policja w domu Sakiewicza. "Sparaliżowanie naszej pracy i zastraszenie rodzin"

Dodano: 
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Od 48 godzin pojawiają się komunikaty CBŚP, RCB itd. o rzekomym zagrożeniu życia w naszych redakcjach i w domach naszych dziennikarzy, które są rozsyłane na komendy. Apelowaliśmy o to, aby przechodziły one przez jednego oficera prowadzącego, bo mają same w sobie charakter terrorystyczny i mają na celu sparaliżowanie naszej pracy i zastraszenie naszych rodzin – mówi DoRzeczy.pl Tomasz Sakiewicz.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i prezes Telewizji Republika, poinformował w piątek, że w jego mieszkaniu pojawili się funkcjonariusze policji.

– Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko – przekazał.

twitter

Policja w wydanym komunikacie poinformowała, że "została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu".

twitter

Policja wtargnęła do mieszkania Tomasza Sakiewicza. Skuli asystentkę redaktora

Tomasz Sakiewicz, pytany przez DoRzeczy.pl, czy w jego mieszkaniu znajdowała się osoba, której – jak twierdzi policja – zachowanie zagrażało jej życiu, podkreślił, że "od 48 godzin pojawiają się komunikaty CBŚP, RCB itd. i są rozsyłane na komendy, o rzekomym zagrożeniu życia w naszych redakcjach i w domach naszych dziennikarzy".

– Apelowaliśmy o to, aby przechodziły one przez jednego oficera prowadzącego, bo mają same w sobie charakter terrorystyczny – dodał.

Zdaniem Tomasza Sakiewicza komunikaty i akcje policji "mają na celu sparaliżowanie naszej pracy i zastraszenie naszych rodzin".

– Doskonale wiedzą o tym, że takie rzeczy się dzieją. Ci policjanci nie sposób, żeby nie wiedzieli, bo od kilkudziesięciu godzin wszyscy o tym mówią. Marcin Kierwiński pytany o to uciekł, czyli zdawał sobie sprawę, że taka akcja jest przeprowadzona – podkreślił.

Redaktor naczelny Telewizji Republika zwrócił uwagę, że "stała się rzecz jeszcze dziwniejsza, ponieważ Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, jako przykład fejków, rozsyłało te komunikaty na przykład dzisiaj po urzędnikach ZUS".

– Jednocześnie z powodu takiego właśnie komunikatu policja doszła do wniosku, żeby siłą wtargnąć do mojego mieszkania i skuć moją asystentkę. Jej przeszkadzanie miało polegać na tym, że poprosiła ich o wylegitymowanie się, ponieważ nie wiedziałam z kim ma do czynienia. Brakowało numerów identyfikacyjnych policji. Oczywiście, mieli policyjne mundury, ale nie mieli numerów identyfikacyjnych, w związku z czym nie można było ustalić kim są. Zrobili rewizję w moim mieszkaniu bez nakazu. Potem porzucili skutą dziewczynę, którą wcześniej rozkuli, na środku ulicy i uciekli. Nie chcieli podać nazwisk, nie chcieli podać komendy. To wszystko jest nagrane – relacjonował.

Represje wobec Telewizji Republika?

Pytany o to, czy odbiera to represje wobec Telewizji Republika, Tomasz Sakiewicz powiedział, że był to już 14 wypadek w ciągu 48 godzin. – Takie rewizje odbywają się w domach innych dziennikarzy, są też próby wejścia do redakcji Telewizji Republika. Trudno zatem odbierać to inaczej – dodał.

Dopytywany, czy łączy to z tym, że Zbigniew Ziobro, przebywający obecnie w USA, współpracuje z Telewizją Republika, wyjaśnił, że Zbigniew Ziobro jest komentatorem Telewizji Republika.

– Jeżeli chcą go szukać, to raczej powinni w Stanach Zjednoczonych, bo jest dość oczywiste, gdzie on się znajduje. Natomiast nie mogą go szukać, bo nie jest poszukiwany, przynajmniej za granicą. My też nie jesteśmy poszukiwani, w związku z tym wchodzą do nas pod pretekstem zagrożenia czyjegoś życia – mówił.

Tomasz Sakiewicz ocenił, że "na jakieś fejkowe maile mógłby się jeszcze ktoś nabrać, ale jeżeli jest ich bardzo dużo, mają podobny charakter, wychodzą z podobnych kont i władza wie o tym, na tyle, że wysyła to jako przykład fejków z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa do urzędników państwowych, to znaczy, że władza koordynuje tę akcję".

Dopytywany, czy Telewizja Republika zamierza podjąć jakieś kroki prawne po wymierzonych w nią akcjach, Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę na "napad na kobietę w cudzym mieszkaniu, skucie jej, porzucenie jej na ulicy, poturbowanie jej".

– Szkoda mi tych funkcjonariuszy policji, ponieważ to młodzi ludzie, którzy pewnie myśleli, że jeśli będą wykonywać brudną robotę, to zrobią karierę. Myślę jednak, że oni nie będą mogli pracować w policji – dodał.

Czytaj też:
Policja weszła do mieszkania Sakiewicza. Skuto asystentkę szefa Republiki
Czytaj też:
Korneluk ujawnia: Sakiewicz zostanie wezwany do prokuratury

Opracowała: Lidia Lemaniak
Czytaj także