Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow przebywał w Warszawie w piątek i sobotę (5-6 czerwca). Spotkał się m.in. z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim, wiceministrem spraw zagranicznych Marcinem Bosackim i szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem. Z nieoficjalnych informacji WP wynika, że Kijów szuka wyjścia z kryzysu i rozważa zmianę nazwy jednostki wojskowej odwołującej się do UPA. Jednak rozmowy w Warszawie zakończyły się bez porozumienia.
Jest komentarz premiera. Donald Tusk zwrócił się do prezydentów Polski i Ukrainy. "Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy. To chyba oczywiste dla nas wszystkich" – napisał w serwisie X.
Przydacz wbija szpilę Tuskowi
Wpis szefa rządu skomentował Marcin Przydacz z KPRP. "Nieczęsto się zdarza, żeby Premier przyznawał się do swojej kompletnej niemocy. Wskazując na brak efektów prowadzonej przez siebie działań dyplomatycznych, nie wystawia też dobrej oceny Ministrowi Spraw Zagranicznych. Po wyeliminowaniu ze spotkań Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii w sprawie ukraińskiej, Premier Donald Tusk po raz kolejny pokazuje jak bardzo jest na aucie. A miał go nikt nie ograć" – zauważa szef Biura Polityki Międzynarodowej.
W grudniu 2023 roku Donald Tusk powiedział: – Polska jest i będzie silnym ogniwem NATO. Będzie stabilnym sojusznikiem USA. Polska odzyska pozycję lidera UE przez szanowanie większej wspólnoty. Żadne próby zmian unijnych traktatów nie wchodzą w rachubę. Mnie nikt nie ogra w UE. Nowa koalicja gwarantuje, że wrócimy na miejsce należne Polsce.
Czytaj też:
"To nie byłoby mądre". Wiceminister przeciwny odebraniu odznaczenia ZełenskiemuCzytaj też:
"Trzeba było nie dawać". Pełczyńska-Nałęcz o orderze dla Zełenskiego
