Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek (19 czerwca) o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Powodem była zgoda ukraińskiego przywódcy na nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA".
W opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta nagraniu Nawrocki przekonywał, że jego decyzja ma charakter historyczny i symboliczny. – Ofiar naszych przodków nie można zdradzić milczeniem. Prawda historyczna nie jest i nie może być kartą przetargową – mówił prezydent. Jednocześnie podkreślił, że odebranie odznaczenia Zełenskiemu nie oznacza zmiany polskiego kursu wobec Ukrainy. – Decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie zmienia strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę – zaznaczył.
Niepewna wizyta Zełenskiego w Polsce
W związku z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego pojawił się znak zapytania przy udziale Wołodymyra Zełenskiego w zaplanowanej na 25 i 26 czerwca w Gdańsku Konferencji Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference 2026), współorganizowanej przez Polskę i Ukrainę.
We wtorek (16 czerwca) polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało z ukraińskiego MSZ notę, z której wynikało, że Zełenski weźmie udział w konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy – informował dziennik "Rzeczpospolita", powołując się na źródła z polskiego rządu.
Teraz jednak portal Onet donosi, powołując się na wysoko postawionego ukraińskiego dyplomatę, że udział prezydenta Ukrainy w wydarzeniu w Gdańsku "nie jest pewny". Z kolei według Wirtualnej Polski, Wołodymyr Zełenski planował przyjazd na konferencję, ale po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego może się z tego wycofać.
W konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy ma uczestniczyć m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, a także co najmniej pięcioro unijnych komisarzy. Spotkanie ma przyciągnąć nawet 5 tys. gości: przywódców państw, polityków, przedstawicieli biznesu. Organizatorzy planują podpisanie kilkudziesięciu – a może nawet około stu – różnego rodzaju umów.
Czytaj też:
"To ile razy ma nas jeszcze upokorzyć?". Poseł PiS nie wytrzymał
