Tusk pisze o wiarygodności Jędrzejewskiego. "Zanim jeszcze świadek zeznał"

Tusk pisze o wiarygodności Jędrzejewskiego. "Zanim jeszcze świadek zeznał"

Dodano: 
Donald Tusk, premier
Donald Tusk, premier Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera (CC BY-NC-ND 4.0)
Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi wydaje się być wątpliwa – ocenił premier Donald Tusk.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zakończyło się przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego, sygnalisty ze Szpitala Południowego. Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika i wniósł o odroczenie terminu przesłuchania. Lekarz przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych wraz z numerami PESEL.

– Prokuratorzy zadali świadkowi kilkadziesiąt pytań dotyczących postępowania, które jest prowadzone w tutejszej prokuraturze. Świadek każde z pytań skwitował milczeniem – relacjonował prok. Piotr Skiba, rzecznik stołecznej prokuratury. Ostatecznie termin przesłuchania został wyznaczony na najbliższy poniedziałek na godz. 9:00.

"Premier oceniający wiarygodność świadka przed zakończeniem czynności"

"Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa" – napisał w serwisie X premier Donald Tusk. "Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni" – zapowiedział.

"Premier polskiego rządu, zanim jeszcze świadek zeznał (bo chce to zrobić w obecności pełnomocnika, czemu trudno się dziwić) oświadczył, że wiarygodność świadka jest wątpliwa. Szokujące" – skomentował twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

"Premier oceniający wiarygodność świadka przed zakończeniem czynności ze świadkiem to jest trudny do skomentowania »standard«. Szkodzi to sprawie – bo już wiadomo, że sprawa została skażona stanowiskiem szefa prokuratora generalnego" – stwierdził Patryk Słowik z portalu Zero, który ujawnił nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, w tym funkcjonowanie "saloniku VIP".

"To »sprawdzanie do najdrobniejszego szczegółu« polega na tym, że prokuratura dziś rano zajęła się Emilem Jędrzejewskim, a nie zabezpieczyła dokumentacji działania złodzieja Kacprzyka. Chcą ukręcić łeb sprawie" – uważa Janusz Cieszyński, poseł PiS, były wiceminister zdrowia i były minister cyfryzacji.

"Pierwszy prokurator RP przemówił. Daleka droga do weryfikacji stwierdzeń Emila Jędrzejewskiego, ale niektórzy już wiedzą. Jeszcze głosu absolwenta UW Murańskiego brakuje" – ironizował dziennikarz Rafał Madajczak.

Czytaj też:
"Nie będę wyciągał pochopnych wniosków". Tusk reaguje na nowe doniesienia
Czytaj też:
Pełnomocnik Kacprzyka: Jędrzejewski musi się liczyć z procesem karnym

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także