W maju media informowały, że prezydent USA podjął decyzje o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy. Decyzja została podjęta "w związku z sukcesem wyborczym obecnego Prezydenta Polski, Karola Nawrockiego". Ruch Waszyngtonu zakończył toczące się od kilkunastu dni w Polsce dyskusje na temat obecności Amerykanów w naszym kraju. Przypomnijmy, że wcześniej Pentagon odwołał rotację 4 tysięcy żołnierzy do bazy w Polsce.
W środę ambasador USA przy NATO potwierdził, że obietnica amerykańskiego prezydenta będzie zrealizowana. Jednocześnie wskazał, że żadne szczegóły nie zostały jeszcze ustalone.
– Prezydent Donald Trump pozostaje zaangażowany w bezpieczeństwo Polski, ale szczegóły zapowiedzianego przez niego wysłania do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy nie zostały jeszcze ustalone. Prezydent wyraził jasną intencję – powiedział.
Reorganizacja wojsk USA w Europie
Niedawno szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Prezydent Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech żołnierzy o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy. Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział, że nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.
W ostatnim czasie Donald Tusk został zapytany, czy liczy na relokację wycofywanych z Niemiec amerykańskich żołnierzy do Polski. – Sprawa jest delikatna. (...) Chyba nie powinniśmy jako państwo "podbierać" – oznajmił premier. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – mówił lider Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj też:
Zaskakujące słowa Trumpa o Polsce. "Nie podobał mi się człowiek, który był prezydentem"Czytaj też:
Trump pokłócił się z senatorami. "Wojna z Iranem była błędem"
