Europejska Prokuratura chce uchylenia immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej Wojciechowi Królowi, a następnie jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania. Chodzi o śledztwo dotyczące korupcji, płatnej protekcji i nieprawidłowości przy wielomilionowych inwestycjach Tramwajów Śląskich. Wniosek w tej sprawie trafił już do Sejmu.
Wniosek nie będzie procedowany
Jak donosi TVN24, wniosek o uchylenie immunitetu utknął w sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Powodem są błędy formalne, które miały znaleźć się w piśmie. Jak przekazał szef komisji, poseł Jarosław Urbaniak wszystkie opinie ekspertów, które zostały załączone przez marszałka Sejmu do wniosku, są "jednoznacznie negatywne w zakresie formalnej poprawności drogi składania tego wniosku". Z tego powodu procedowanie wniosku zostało wstrzymane.
Urbaniak tłumaczy, że według opinii biegłych, wniosek europejskiej prokuratury powinien trafić do Prokuratora Generalnego. Tymczasem europejska prokurator generalna złożyła pismo bezpośrednio do marszałka Czarzastego. Kolejnym błędem ma być brak fizycznego podpisu pod wnioskiem. PE przysłała bowiem do Polski pismo podpisane elektronicznie.
– Wizytę pani europejskiej prokurator generalnej u marszałka Sejmu, przy okazji której ona nie ukrywała, że ma związek z wnioskiem o uchylenie immunitetu posła Króla, uważam za rzecz niedopuszczalną. To pachnie na kilometr naciskiem – powiedział Urbaniak.
Zdaniem Urbaniaka, "najbardziej zaskakujące jest we wniosku to, że oni chcą uchylenia immunitetu celem wyjaśnienia roli posła Wojciecha Króla w procederze korupcyjnym. Ale immunitet jest właśnie po to, żeby nie nękać parlamentarzystów, sędziów czy prokuratorów, kiedy się nie jest pewnym".
– Wniosek immunitetowy składa się wtedy, kiedy chce się postawić zarzuty, a nie kiedy chce się wyjaśnić sprawę – podkreślił.
Czytaj też:
Prokurator ze sprawy posła KO pod lupą. "Władza nie ma żadnych zahamowań"Czytaj też:
330 tys. euro łapówki dla posła KO? Porażające ustalenia śledczych w sprawie Wojciecha Króla
