PŁYWANIE W KISIELU Prezydent Ukrainy może żałować, że pogrywanie sobie w kulki z Polakami i wystawianie ich do wiatru nie jest konkurencją olimpijską – bo miałby już całą kolekcję medali, wartą być może więcej nawet niż „obywatelski order” Michnika, Holland i Kramka.
Cóż, najwyraźniej Komitet Olimpijski uważa, że sport powinien wiązać się z jakimś wyzwaniem, nie można nagradzać czegoś tak beznadziejnie łatwego.
Mimo wszystko wyrolowanie polskiego premiera w kwestii gdańskiej Konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy, zasługuje na uwagę.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

