Jako pierwsza o sprawie informowała rozgłośnia Tok FM. Geneza problemów Czarneckiego sięga słynnej konferencji, którą zorganizował wraz z Grzegorzem Braunem w Parlamencie Europejskim. Rzecznik dyscypliny partyjnej w PiS Karol Karski przekazał, że to wtedy Jarosław Kaczyński zawnioskował o przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego.
– Ja je wszcząłem i po analizie tej sprawy przekazałem ją do koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego z wnioskiem o wykluczenie. Już jedno posiedzenie sądu dyscyplinarnego w tej sprawie się odbyło. Sprawa jest w toku – mówi Wirtualnej Polsce.
To drugie postępowanie dyscyplinarne wszczęte wobec tego Czarneckiego. Pierwsze dotyczyło afery w Collegium Humanum.
Zaskakujące nagranie Czarneckiego z Braunem
Plotki o współpracy między Czarneckim a Braunem pojawiły się kilka miesięcy temu, gdy do sieci trafiło nagranie obu polityków z Brukseli. Lider Korony przedstawił polityka PiS na nagraniu jako "przedstawiciela reżimu eurokołchozowego".
– Ryszard Czarnecki, z którego obecnością tutaj wiążę ogromne nadzieje na dalsze bujne rozwijanie teorii spiskowych, które żyją na Twitterze i w internecie już od dłuższego czasu. Liczę na to, że będziemy się wspólnie owocnie skandalizować – mówił na nagraniu Braun.
– Cieszę się, że mogę z rodakami spotkać się na obczyźnie. Mam nadzieję, że będzie okazja jeszcze powiedzenia paru słów czy paru zdań podrzędnie złożonych na temat tego, jak my Polacy powinniśmy walczyć o polskie interesy w Unii Europejskiej, bo to nasz podstawowy obowiązek – stwierdził z kolei sam Czarnecki.
Sam polityk PiS następnie opublikował nagranie, w którym oficjalnie zaprzeczył plotkom jakoby chciał porzucić swą formację i dołączyć do Korony Grzegorza Brauna.
Czytaj też:
Polityk PiS dołącza do stowarzyszenia Morawieckiego Czytaj też:
Czarnek: Konieczny pokój na prawicy
