Kochani, to już, zaczęły się wakacje, koniec szkolnej opresji, ale też rocznica wybuchu drugiej wojny światowej… Czy nie?
Ciągle nam się myli, czy to na początek czy na koniec roku szkolnego. No, ale mniejsza o to, dla wielu z Was będzie to czas odpoczynku, regeneracji i zadbania o mindfulness czy co tam się z mindfulnessem robi.
Niestety, koniec szkolnej opresji oznacza, iż wakacje to również okres wzmożonej obecności dzieci w przestrzeni publicznej. Przez większą część roku jest ona skutecznie limitowana przez system edukacyjny, co pozwala osobom w kryzysie pełnoletności funkcjonować w miarę normalnie.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
