W niedzielę na Ukrainie obchodzony był Dzień Konstytucji. W trakcie swojego wystąpienia przed budynkiem Ławry Kijowsko-Peczerskiej Wołodymyr Zełenski przekazał, że złożył do Rady Najwyższej projekt ustawy tworzący Panteon Narodowy. W trakcie przemówienia ukraińskiego przywódcy padły również słowa, które mogły być skierowane do Polski. Zełenski stwierdził, że "nikt, nigdy, nie będzie dyktował, jak mamy żyć, jak mamy mówić, kogo mamy kochać, komu mamy być wdzięczni albo których bohaterów mamy czcić". Relacje polsko-ukraińskie są w ostatnich tygodniach niezwykle napięte. Ukraińskie MSZ mówi otwarcie o "kryzysie". 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Była to reakcja na decyzję Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która mordowała Polaków na Wołyniu w latach 1943-1945.
Saryusz-Wolski o tym, kto naprawdę blokuje akcesję Ukrainy do UE
Relacja Warszawa-Kijów wydają się być najbardziej napięte od lat. Tymczasem Ukraina stara się o wejście do Unii Europejskiej. Na akcesję nowego państwa muszą zgodzić się wszystkie kraje członkowskie. W tym temacie głos zabrał były wieloletni poseł PE, Jacek Saryusz-Wolski.
"Podzielam diagnozę intencjonalnej antypolskiej akcji prezydenta Zełenskiego, dążącego do konfrontacji z Polską w porozumieniu z Niemcami. W wymiarze publicznym nie uda się uniknąć pytań o stosunek Polski i Polaków do akcesji Ukrainy do UE. Ukraina i Niemcy dążą do kulpabilizacji Polski i przerzucenia na nią 'winy' za blokadę ukraińskiej akcesji, choć to właśnie Niemcy de facto ją blokują, obawiając się kosztów ekonomicznych i reakcji Rosji, na którą skrycie nadal w pierwszym rzędzie stawiają" – wskazuje polityk.
"W efekcie oferują Ukrainie ersatz zamiast członkostwa, w postaci ćwierć-członkostwa nazwanego członkostwem stowarzyszonym, bez głosu i pieniędzy. Tymczasem to sama Unia nie może przyjąć Ukrainy bez rozwiązania kwestii historii i aksjologii, nie zaprzeczając samej sobie, [vide casus ustasze i członkostwo Chorwacji]. Wyznając i gloryfikując – vide zamierzony panteon – wartości antyeuropejskie, tzn. ukraińską zbrodnię wołyńską i kolaborację nazistowską, to Ukraina sama się wyklucza i zaprzepaszcza swe szanse na akcesję. Polska wskazuje tylko na, dyskwalifikujące ukraińskie aspiracje, nieuznanie i zakłamanie historycznych faktów przez ukraińskie państwo. Winę za za blokadę akcesji Ukrainy poniesie ona sama, a do odmowy zobowiązana jest sama UE, tak chętnie powołująca się na wartości europejskie oraz aksjologię, vide art. 2 Traktatu UE" – zaznacza Saryusz-Wolski.
Czytaj też:
Węgry kolejny raz blokują negocjacje Ukrainy z UE. "Wyraziły swoje zastrzeżenia"
