Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii Szpitala Południowego, stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w ubiegłą środę. Wizyta nastąpiła dzień po jego głośnym wywiadzie w Kanale Zero. Przesłuchanie nie przyniosło jednak rezultatów — lekarz odmówił składania zeznań, powołując się na brak pełnomocnika. Informację potwierdził rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba.
W poniedziałek odbyło się kolejne przesłuchanie lekarza. Donald Tusk podważał jego wiarygodność. "Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się wątpliwa" — napisał na X szef rządu. Premier zaznaczył, że osoby odpowiedzialne za "pomówienia" nie unikną odpowiedzialności.
Czarnek: Tusk też uzna swoją nielegalnie przyjętą prokuraturę za niewiarygodną?
Do sprawy odniósł się w poniedziałek w mediach społecznościowych wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.
"Według Donalda Tuska lekarz-sygnalista jest niewiarygodny" – zauważył parlamentarzysta na portalu X.
Kandydat PiS na premiera przypomniał, że "według prokuratury po przesłuchaniu lekarza-sygnalisty pojawiła się konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i organizacyjnej ze Szpitala Południowego, a lista świadków wydłużyła się".
"Czy Donald Tusk też uzna swoją nielegalnie przejętą prokuraturę za niewiarygodną?" – zapytał Czarnek.
Morawiecki o swoim przeczuciu
W podobnym tonie wypowiedział się były premier Mateusz Morawiecki.
"Mam nadzieję, że skoro jeszcze w w piątek dr Jędrzejewski był dla Donalda Tuska 'niewiarygodny', bo nie odpowiedział na pytania, to dziś – gdy odpowiada na nie od ośmiu godzin – jest już dla niego jak najbardziej wiarygodny" – napisał na portalu X poseł PiS.
"Choć mam takie przeczucie, że problemem nigdy nie było milczenie doktora, tylko to, co ma do ujawnienia o aferze w Szpitalu Południowym..." – dodał Morawiecki.
Czytaj też:
Trzaskowski do dymisji? Kosiniak-Kamysz odpowiedziałCzytaj też:
Koniec przesłuchania Jędrzejewskiego. Ujawniono szczegóły
