"Wiele europejskich państw dyskutuje obecnie o szybkim wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm" – napisał Trump w piątek (26 czerwca) serwisie Truth Social.
Ostrzegł, że każdy kraj, który zdecyduje się na taki krok, "natychmiast spotka się ze 100-procentowym cłem na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych".
Według amerykańskiego prezydenta, nowe taryfy miałyby mieć pierwszeństwo wobec istniejących porozumień handlowych USA z danymi państwami, niezależnie od tego, czy zostały już wdrożone lub podpisane. Trump zapowiedział, że ewentualne cła zostałyby wprowadzone "natychmiast".
Gawkowski odpowiada Trumpowi
W zapowiedzi amerykańskiego prezydenta nie wierzy minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Polityk lewicy wskazuje, że podobne rozwiązania, nad którymi pracuje Polska, obowiązują już w szeregu państw zachodnich. Im Donald Trump nie grozi wysokimi cłami. Wicepremier ocenił wpis prezydenta USA jako efekt "pewnego retorycznego przesilenia".
– Nie widzę konsekwencji w działaniach prezydenta Trumpa, ponieważ nie ma sytuacji, żeby stuprocentowe cła zostały nałożone na państwa, które mają podatek cyfrowy. W Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii czy Hiszpanii tych ceł nie widzę – powiedział w rozmowie z "Faktem".
Gawkowski zapewnił, że prace nad podatkiem bedą kontynuowane.
– Być może prezydent Trump jest lobbystą, czego nie potępiam, ponieważ lobbuje za swoimi firmami. Ja lobbuję za polskimi obywatelami – podsumował polityk Nowej Lewicy.
Podatek cyfrowy w Polsce
Podatek cyfrowy od kilku lat jest przedmiotem sporów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a częścią państw Unii Europejskiej. Waszyngton argumentuje, że rozwiązania te są wymierzone głównie w amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Google, Meta, Amazon czy Apple.
Prace nad podatkiem cyfrowym trwają również w Polsce. Projekt ustawy zakłada wprowadzenie daniny w wysokości 3 proc. od przychodu z określonych usług cyfrowych świadczonych na terytorium RP przez największych graczy w sektorze Big Tech.
Czytaj też:
Współpracownik Nawrockiego w USA. Wiemy, co usłyszał
