Jeśli miałbym wyobrazić sobie idealny scenariusz, idealny rynek mediów w Polsce, to wyglądałby on tak: portal Zero.pl codziennie publikuje nowe odcinki serialu o Szpitalu Południowym, a „Wyborcza” w tym czasie donosi, że Krzysztof Stanowski prawie zes..ł się na scenie. Dokładnie o tym marzyłem. My walczymy o ważne rzeczy, donosimy o trudnych tematach, a „Wyborcza” walczy z sygnalistami, walczy z naszymi źródłami i zastanawia się, czy się sfajdałem w gacie. To dokładnie pokazuje, w jakich kierunkach podąża jedno i drugie medium – mówi Krzysztof Stanowski w jednym z komentarzy na Kanale Zero.
Odniósł się w ten sposób do trwającej od kilku tygodni burzy medialnej – odsłanianie przez jego portal kolejnych fragmentów afery w stołecznym szpitalu (o którym w kampanii prezydenckiej Rafał Trzaskowski mówił, że sam go wybudował) wywołuje coraz większą histerię mediów sprzyjających obecnej władzy. Według Stanowskiego podjęto próbę zniwelowania politycznych skutków skandalu i w tym celu „Gazeta Wyborcza” próbuje przekierować uwagę opinii publicznej na niego. Rzecz jasna, przodują w tym politycy Koalicji Obywatelskiej.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
