– Za kilka dni będziemy obchodzić rocznicę Krwawej Niedzieli, ludobójstwa 100 tys. Polaków dokonanego przez nacjonalistyczną armię ukraińskich faszystów z OUN-UPA. Zdrajców Europy uczestniczących w Holokauście – mówił Patryk Jaki w Parlamencie Europejskim.
Polityk wyraził żal, że ukraiński prezydent właśnie niedawno cześć UPA i najwyraźniej chce wprowadzić ich do Panteonu Ukrainy. – A UE finansuje Ukrainie wszystko. Utrzymujemy ich w tej wojnie i to dobrze, ale w zamia powinniśmy wymagać od nich przestrzegania europejskich wartości, co oznacza odcięcie się od nazistowskiej ideologii UPA – kontynuował polski europoseł.
"Dziś na początku sesji Parlamentu Europejskiego, w imieniu Polaków, na pełnej sali przypomniałem, czym było OUN-UPA, wyrażając oburzenie, że większość (niestety z koalicją obecnego rządu) odrzuciła wniosek o uhonorowanie polskich ofiar ludobójstwa. W świat jednak poszła informacja. Przy każdej pomocy Ukrainie trzeba się od niej domagać rezygnacji z kultu nazistowskiego OUN/UPA" – napisał Jaki na platformie X.
Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich
Stosunki polsko-ukraińskie znalazły się w kryzysie po decyzji władz w Kijowie o nadaniu jednej z wojskowych jednostek specjalnych imienia "Bohaterów UPA". Decyzja ta sprawiła, że nawet mainstreamowe media przestały omijać ten temat i w przestrzeni publicznej przebija się więcej głosów, aby Polska zaczęła prowadzić wobec Kijowa politykę bardziej asertywną. W reakcji na decyzję Zełenskiego prezydent Karol Nawrocki postanowił odebrać prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego.
Ostatnia decyzja władz w Kijowie, o utworzeniu Ukraińskiego Narodowego Panteonu, wzbudziła w Polsce poważne obawy o to, czy nie znajdą się w nim zbrodniarze z UPA. Ukraińscy politycy odpowiadają na te wątpliwość twardymi stwierdzeniami, że nikt nie będzie wskazywał im, kogo mogą upamiętniać i czcić.
Czytaj też:
Kryzys w relacjach Polski i Ukrainy. Polacy wskazali winnego Czytaj też:
Szef MON potwierdza przekazanie Ukrainie pocisków Patriot. "Na prośbę NATO"
