– To był dobry szczyt NATO dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. To ważny szczyt dla Polski, która była wymieniana jako wiarygodny i dobry sojusznik. Jako sojusznik, który wywiązuje się ze swoich zadań na rzecz bezpieczeństwa – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas briefingu po zakończonym spotkaniu w Ankarze.
– Jesteśmy po bardzo dobrym szczycie, bardzo dobrym dla Polski, szczycie NATO w Ankarze, który pokazał po raz kolejny, że Polska jest wzorem do naśladowania, że jest modelowym sojusznikiem. Oprócz samego szczytu bardzo ważne były spotkania bilateralne, szczególnie z naszymi amerykańskimi partnerami – mówił.
Wicepremier: USA potwierdzają zobowiązania wobec Polski
Kosiniak-Kamysz poinformował, że we wtorek odbył długą rozmowę z Pete'em Hegsethem, sekretarzem obrony Stanów Zjednoczonych. – Potwierdził wszystkie zobowiązania sojusznicze wobec państwa polskiego realizowane przez Stany Zjednoczone. Potwierdził także obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Kontynuujemy rozmowy nad stałą bazą i tutaj zadeklarowałem z naszej strony pełną gotowość do współdziałania, znalezienia dobrej lokalizacji, współfinansowania oraz wspólnej inwestycji – przekazał minister obrony.
– Bardzo dużo rozmawialiśmy również o przemyśle zbrojeniowym, ponieważ wczorajszy dzień rozpoczął się od Forum Przemysłu Zbrojeniowego. O tym także rozmawiałem z sekretarzem obrony Stanów Zjednoczonych – dodał.
Wicepremier poinformował, że podczas szczytu NATO zapadła "konkretna decyzja o rozbudowie rurociągów paliwowych na wschód Europy. To bardzo ważna decyzja, o którą zabiegaliśmy od dłuższego czasu". Jednym z wniosków płynących z rozmów jest także to, że "Europa potrzebuje zwiększenia produkcji pocisków do baterii Patriot".
Liderzy państw członkowskich NATO przyjęli wspólną deklarację ze szczytu. W dokumencie potwierdzono, że atak na jeden z krajów, oznacza atak na cały Pakt Północnoatlantycki.
Czytaj też:
"Atak na jednego to atak na wszystkich". Przywódcy państw NATO wydali deklarację
