"Zamilcz chociaż dziś". Ostre słowa pod adresem Błaszczaka

"Zamilcz chociaż dziś". Ostre słowa pod adresem Błaszczaka

Dodano: 
Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS
Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS Źródło: X / @pisorgpl
"Nigdy nie ujął się Pan za polskimi sprawami w relacjach z Ukrainą" – napisał Miłosz Motyka pod adresem Mariusza Błaszczaka.

Wszystko zaczęło się od wpisy Mariusza Błaszczaka adresowanego szefa MON. Polityk PiS stwierdził, że charge d’affaires na Ukrainie podczas oficjalnych obchodów rocznicy ukraińskiego ludobójstwa na Polakach mówił o "ukraińskich ofiarach państwa polskiego".

"Czy wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz akceptuje słowa, które padły podczas uroczystości upamiętniających Krwawą Niedzielę z ust polskiego charge d’affaires na Ukrainie? W chwili, gdy oddawano hołd ofiarom ludobójstwa na Wołyniu, padły słowa o "ukraińskich ofiarach państwa polskiego", sugerujące konieczność równoważenia pamięci o tej zbrodni. Minister był obecny. Nie zaprotestował. Polacy mają prawo wiedzieć: czy takie stanowisko reprezentuje dziś rząd? Oczekuję jednoznacznej odpowiedzi i adekwatnej reakcji od ministra obrony. Pamięć o ofiarach ludobójstwa nie może być relatywizowana" – napisał Błaszczak na portalu X.

Do jego słów odniósł się Miłosz Motyka z PSL. Polityk w ostry sposób odpowiedział Błaszczakowi, wypominając mu, jak się zachowywał, gdy sam był ministrem obrony narodowej.

"Słuchał Pan wystąpienia Kosiniaka-Kamysza? Ze zrozumieniem? Tam ma Pan stanowisko. Nigdy nie ujął się Pan za polskimi sprawami w relacjach z Ukrainą. Nie wywalczyliście niczego w ramach polityki historycznej, nie realizowaliście żadnej zasady wzajemności w kwestii sprzętu. Zamilcz więc chociaż dziś, oddaj pamięć ofiarom" – napisał Motyka.

Krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej

11 lipca 1943 r. miała miejsce tzw. krwawa niedziela. Oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów, wspierane przez ludność cywilną, zaatakowały miejscowości na Wołyniu. Rozpoczęto jednoczesny atak na trzy powiaty: horochowski, włodzimierski i kowelski. Była to bardzo dobrze zaplanowana akcja. Mordowano wszystkich, bez względu na wiek i płeć (mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków do siódmego pokolenia wstecz).

Niektórym Polakom udało się schronić przed rzezią w większych miastach, ale tam wpadali w ręce Niemców. Część wsi zorganizowała obronę przeciwko bojówkom UPA, lecz oddziały ukraińskie były dużo lepiej uzbrojone, wspierane nie raz przez Niemców i miały przewagę liczebną.

Tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej. 11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.

Czytaj też:
Czarnek mówił o nazizmie na Ukrainie. "Mamy moralny obowiązek krzyczeć"
Czytaj też:
Krzesimir Dębski: Pamięć o Wołyniu nie oznacza nienawiści

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także