Czarnek mówił o nazizmie na Ukrainie. "Mamy moralny obowiązek krzyczeć"

Czarnek mówił o nazizmie na Ukrainie. "Mamy moralny obowiązek krzyczeć"

Dodano: 
Poseł PiS Przemysław Czarnek
Poseł PiS Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Albert Zawada
Przemysław Czarnek ostrzega przed odradzaniem się nazistowskiej ideologii na Ukrainie. Polityk PiS podkreśla, że Polska nie może zamykać oczu na sprawę banderyzmu.

W sobotę przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach w 1943 roku. Do dzisiaj tysiące ofiar nie zostało pochowanych, a ich ciała spoczywają w masowych grobach. Strona ukraińska od lat też de facto uniemożliwia prace ekshumacyjne. Do tej pory Kijów pozytywnie odpowiedział jedynie na cztery wnioski strony polskiej.

Do sprawy odniósł się Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. – To jest przeszłość, o którą walczymy, która musi zostać upamiętniona. To są ofiary pomordowane w sposób tak brutalny, że trudno nawet o tym mówić. Przeszłość, która każe nam żądać ciągle i do skutku ekshumacji wszystkich pomordowanych, leżących dzisiaj w polach Ukrainy – mówił polityk.

Komentując decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA, Czarnek stwierdził, że na Ukrainie odradza się nazistowska ideologia.

– To, co jest jeszcze ważniejsze, to teraźniejszość i przyszłość. Otóż my dzisiaj mamy moralny obowiązek krzyczeć do wszystkich stolic europejskich i światowych o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie. Inaczej tego nazwać nie można, jeżeli ktoś nazywa jednostkę wojskową imieniem bohaterów UPA, czyli tych zbrodniarzy, którzy wymordowali sposób najbardziej bestialski polskie rodziny, polskie matki, polskich ojców i dzieci w sposób brutalny – stwierdził.

– Jeśli ktoś nazywa ich dzisiaj bohaterami, to niczym to się nie różni, jakby nazwać jednostkę wojskową w Niemczech imieniem Adolfa Hitlera, Rudolfa Hessa czy różnych innych formacji niemiecko-nazistowskich. Dla wszystkich jest oczywiste, że nazizm niemiecki, który miał dokładnie to samo założenie – czystki etniczne i doprowadzenie do czystej rasy na ziemiach zamieszkiwanych przez Niemców – niczym się nie różni od tego, co chcieli zrobić Ukraińcy i zrobili w efekcie – dodał Czarnek.

Krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej

11 lipca 1943 r. miała miejsce tzw. krwawa niedziela. Oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów, wspierane przez ludność cywilną, zaatakowały miejscowości na Wołyniu. Rozpoczęto jednoczesny atak na trzy powiaty: horochowski, włodzimierski i kowelski. Była to bardzo dobrze zaplanowana akcja. Mordowano wszystkich, bez względu na wiek i płeć (mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków do siódmego pokolenia wstecz).

Niektórym Polakom udało się schronić przed rzezią w większych miastach, ale tam wpadali w ręce Niemców. Część wsi zorganizowała obronę przeciwko bojówkom UPA, lecz oddziały ukraińskie były dużo lepiej uzbrojone, wspierane nie raz przez Niemców i miały przewagę liczebną.

Tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej. 11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.

Czytaj też:
Historyczny przełom ws. rzezi wołyńskiej. Zidentyfikowano pierwsze ofiary
Czytaj też:
Premier Tusk wzywa władze Ukrainy. "Oczekuję"

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także