Mainstreamowe media, które standardowo milczą, gdy obywatele Ukrainy popełniają w Polsce przestępstwa lub zachowują się agresywnie, teraz niemal nieustannie huczą o sprawie 54-letniego Polaka, który zachował się agresywnie i wyzywał młode obywatelki Ukrainy w miejskim autobusie w Bielsku Białej. Zrobiła się z tego sprawa na całą Polskę, głos zabrał nawet premier Donald Tusk. Niektórzy komentatorzy polityczni zwrócili uwagę, że nie ma jeszcze aktu oskarżenia, a już mamy do czynienia ze swego rodzaju z medialnym i politycznym "linczem". Na podwójne standardy i rozniecanie emocji zwrócił uwagę m.in. publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha. Spotkało się to z nerwową reakcją poseł KO Kamili Gasiuk-Pihowicz.
Warzecha: Publiczny internetowy lincz
Zaczęło się od wpisu parlamentarzystki. "Ten bydlak, który słownie zaatakował ukraińskie dziewczynki w Bielsku-Białej nie zaczął pierwszy. Dzielnie kontynuuje to, co zaczął Braun, Zajączkowska, Mentzen, a teraz na sztandary wziął Czarnek i Morawiecki. Takiej Polski chce ta koalicja nienawiści" – napisała Gasiuk-Pihowicz.
"Na miejscu człowieka, który zwyzywał Ukrainki w Bielsku-Białej, zatrudniłbym dobrego prawnika i zrobił jesień średniowiecza z sempiterny wszystkim tym Myszkom Agresorkom i tym podobnym osobom, które dopuściły się publicznego internetowego linczu na podstawie filmiku, pokazującego zdarzenie pod jednym kątem, przed powstaniem nawet aktu oskarżenia, o wyroku nie mówiąc. Oczywiście pozwłabym też do sądu pracy pracodawdcę, który karnie stanął na baczność i człowieka zwolnił na tej samej podstawie" – skomentował Warzecha.
Wilk o Gasiuk-Pihowicz: Onucowe omamy
Poseł Koalicji Obywatelskiej zaczęła w reakcji pisać o Rosji. "Zapomniałam, ale pan Warzecha przypomniał się – do tej listy dodałabym i jego. Od początku wojny wspiera działania informacyjne Rosji i prowadzi nagonkę na Ukraińców. Kremlowski order "Za Zasługi dla Ojczyzny" III stopnia temu panu!" – odpowiedziała.
Do tej wypowiedzi krótko odniósł się polityk Konfederacji Korony Polskiej Jacek Wilk. "Jak widać, pani Kamili jeszcze się nie polepszyło...omamy onucowe trwają" – napisał były poseł.
Czytaj też:
W tej sprawie sprawcą jest Ukrainiec. Mainstreamowe media milczą Czytaj też:
Mekler: Nie widziałem oburzenia KO, gdy 37 letni Ukrainiec kopnął polskie dziecko w twarz
