Wszystko zaczęło się od sugestii Horały dotyczącej braku zaangażowania Kacpra Płażyńskiego w kampanię wyborczą Karola Nawrockiego. Sam Płażyński podkreśla, że uczestniczył w kampanii tak długo, jak mógł, gdyż potem musiał opiekować się żoną, która przeszła niebezpieczną operację.
– Brałem udziału w wiecach i prezydenta Dudy i prezydenta Nawrockiego ostatni raz w Starogardzie Gdańskim, ale rzeczywiście nie brałem udziału w dużym wiecu w Gdańsku na początku kampanii, bo moja żona dzień wcześniej ze zewnętrznym krwotokiem, karetką była zawieziona do szpitala, gdzie miesiąc wcześniej urodziła trzecie, dzięki Bogu zdrowe dziecko, ale straciła mnóstwo krwi i lekarze mówili, z lekarzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, którym za to bardzo dziękuję za fachową operację i opiekę, że pięć minut dłużej by mojej żony i mojego dziecka nie było, więc następne dni ja spędziłem z żoną i z moim nowo narodzonym dzieckiem w szpitalu. A Marcin Horała, myślę, że o tym doskonale wie, sugerując, że ja nie brałem udziału w jakichś aktywnościach, wiedząc w jakiej byłem osobistej sytuacji, nie będę mówił jakie mam zdanie na temat polityków, którzy osobiste tragedie, dramaty wykorzystują do tego, żeby używać z nich pałki politycznej w taki perfidny sposób. Po prostu jest to obrzydliwe – stwierdził Płażyński.
Sytuację komentuje również Patryk Jaki. Polityk nie przebierał w słowach. "Horała. Nie pierwszy raz. Rynsztok. Idealny dla Soku z Buraka" – napisał europoseł.
Sok z Buraka to hejterski profil w sieci, który krytykuje w wyjątkowo wulgarny sposób Prawo i Sprawiedliwość.
Ultimatum dla polityków PiS. Albo partia, albo stowarzyszenie
Konflikt w PiS odbywa się na tle stowarzyszenia Mateusza Morawiedkiego, którego członkiem jest Horała. Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Jacek Sasin podporządkował się decyzji władz partii. Mateusz Morawiecki stwierdził zaś, że budowa wielkiej Polski jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał w środę, że "członkowie PiS nie powinni również uczestniczyć w pracach, spotkaniach, wydarzeniach lub projektach realizowanych przez takie organizacje, chyba że są to organizacje, które działają za zgodą władz partii".
– Zgodnie z decyzją kierownictwa PiS, członkowie PiS którzy należą do takich organizacji, powinni natychmiast powstrzymać się od działalności w tych organizacjach i wystąpić z tych organizacji w ciągu siedmiu dni – poinformował.
Czytaj też:
Tak dziś zagłosowaliby Polacy. Są wyniki nowego sondażu Czytaj też:
Partia Morawieckiego? Tyle poparcia straciłby PiS
