Osoby, które będą chciały nadal rozwozić zamówienia, nie będą już współpracować bezpośrednio z platformą. Zamiast tego będą musiały przejść rekrutację u zewnętrznych partnerów flotowych i podpisać z nimi nowe umowy. Proces ma rozpocząć się w sierpniu i zakończyć do września. Zmiany będą wprowadzane stopniowo, miasto po mieście.
Wojna między Lewicą a Razem
Sytuacja firmy stała się tematem burzliwej dyskusji między wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastianem Gajewskim z Lewicy i rzecznikiem prasowym partii Razem Mateuszem Mertą na antenie Polsat News.
– Pan się bardzo rozemocjonował. Rząd wprowadzając kluczową reformę Państwowej Inspekcji Pracy nie zobaczył, jak wygląda sytuacja na całym rynku. Nie widzi tych pracowników – powiedział Merta, zwracając się do Gajewskiego.
– Żadna poprawka zgłoszona przez Razem nie dotyczyła pracy platformowej – odpowiedział wiceminister.
Na jego słowa zareagował reprezentant partii Razem. – Sugeruję obniżyć poziom emocji i zająć się tym, co faktycznie dotyczy pracowników – powiedział Merta. – Zostawiliście półroczną dziurę od wprowadzenia ustawy o reformie PIP. To dzisiaj sprawia, że ludzie, którzy pracują w Pyszne.pl, którzy dowożą jedzenie, nie mają pojęcia, co się wydarzy, za tydzień, za dwa tygodnie, za trzy tygodnie. Grozi im utrata pracy, a rząd zamiast podjąć konkretne działania nie rozmawia realnie ze stroną związkową – podkreślał.
– Pozwolę sobie odpowiedzieć, bo ja tego słuchać nie mogę – odpowiedział Gajewski. Jak podkreślił wiceminister, Polska ma czas do grudnia na wdrożenie dyrektywy UE o pracy platformowej. – Rozumiem, że pan rzecznik zarzuca, że rząd nie wdrożył dyrektywy przed terminem jej wdrożenia. Zarzuca, że zostawia dziurę w rynku pracy. Żadne państwo członkowskie tej dyrektywy jeszcze nie wdrożyło – powiedział przedstawiciel Lewicy.
"Sami tej luki nie zauważyliście"
Następnie Sebastian Gajewski zwrócił się bezpośrednio do Mateusza Merty. – Pan mówi, że w tej ustawie jest luka. Nie wiem, na czym ona polega. Żadna z państwa poprawek, a zgłaszaliście kilkanaście poprawek. Byłem wtedy na komisji sejmowej – żadna z państwa poprawek nie dotyczyła pracy platformowej – powiedział wiceminister.
Gdy Merta wtrącił, że "wszystkie", wiceminister odpowiedział: "Nie wszystkie, to nieprawda, proszę nie kłamać". – Oprócz jednej technicznej – sprecyzował rzecznik Razem.
– Jeśli nam zarzucacie, że jest luka, to taki sam zarzut macie do siebie, bo sami tej luki nie zauważyliście – mówił Gajewski.
Czytaj też:
Reakcja na ogromne zwolnienia w Pyszne.pl. W firmie trwa kontrola Czytaj też:
Czarzasty pragnie zjednoczenia z Razem na wybory. Rzecznik partii komentuje
