Ostry spór Lewicy i Razem. "Proszę nie kłamać"

Ostry spór Lewicy i Razem. "Proszę nie kłamać"

Dodano: 
Spór między Lewicą a Razem
Spór między Lewicą a Razem Źródło: PAP / Marek Zakrzewski
Pyszne.pl rozwiąże wszystkie umowy z około 5 tys. kurierów pracujących w całej Polsce. Sytuacja wywołała ostry spór między Sebastianem Gajewskim z Lewicy a Mateuszem Mertą z Razem.

Osoby, które będą chciały nadal rozwozić zamówienia, nie będą już współpracować bezpośrednio z platformą. Zamiast tego będą musiały przejść rekrutację u zewnętrznych partnerów flotowych i podpisać z nimi nowe umowy. Proces ma rozpocząć się w sierpniu i zakończyć do września. Zmiany będą wprowadzane stopniowo, miasto po mieście.

Wojna między Lewicą a Razem

Sytuacja firmy stała się tematem burzliwej dyskusji między wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastianem Gajewskim z Lewicy i rzecznikiem prasowym partii Razem Mateuszem Mertą na antenie Polsat News.

– Pan się bardzo rozemocjonował. Rząd wprowadzając kluczową reformę Państwowej Inspekcji Pracy nie zobaczył, jak wygląda sytuacja na całym rynku. Nie widzi tych pracowników – powiedział Merta, zwracając się do Gajewskiego.

– Żadna poprawka zgłoszona przez Razem nie dotyczyła pracy platformowej – odpowiedział wiceminister.

Na jego słowa zareagował reprezentant partii Razem. – Sugeruję obniżyć poziom emocji i zająć się tym, co faktycznie dotyczy pracowników – powiedział Merta. – Zostawiliście półroczną dziurę od wprowadzenia ustawy o reformie PIP. To dzisiaj sprawia, że ludzie, którzy pracują w Pyszne.pl, którzy dowożą jedzenie, nie mają pojęcia, co się wydarzy, za tydzień, za dwa tygodnie, za trzy tygodnie. Grozi im utrata pracy, a rząd zamiast podjąć konkretne działania nie rozmawia realnie ze stroną związkową – podkreślał.

– Pozwolę sobie odpowiedzieć, bo ja tego słuchać nie mogę – odpowiedział Gajewski. Jak podkreślił wiceminister, Polska ma czas do grudnia na wdrożenie dyrektywy UE o pracy platformowej. – Rozumiem, że pan rzecznik zarzuca, że rząd nie wdrożył dyrektywy przed terminem jej wdrożenia. Zarzuca, że zostawia dziurę w rynku pracy. Żadne państwo członkowskie tej dyrektywy jeszcze nie wdrożyło – powiedział przedstawiciel Lewicy.

"Sami tej luki nie zauważyliście"

Następnie Sebastian Gajewski zwrócił się bezpośrednio do Mateusza Merty. – Pan mówi, że w tej ustawie jest luka. Nie wiem, na czym ona polega. Żadna z państwa poprawek, a zgłaszaliście kilkanaście poprawek. Byłem wtedy na komisji sejmowej – żadna z państwa poprawek nie dotyczyła pracy platformowej – powiedział wiceminister.

Gdy Merta wtrącił, że "wszystkie", wiceminister odpowiedział: "Nie wszystkie, to nieprawda, proszę nie kłamać". – Oprócz jednej technicznej – sprecyzował rzecznik Razem.

– Jeśli nam zarzucacie, że jest luka, to taki sam zarzut macie do siebie, bo sami tej luki nie zauważyliście – mówił Gajewski.

Czytaj też:
Reakcja na ogromne zwolnienia w Pyszne.pl. W firmie trwa kontrola
Czytaj też:
Czarzasty pragnie zjednoczenia z Razem na wybory. Rzecznik partii komentuje

Źródło: Polsat News / Wirtualna Polska, wyborcza.biz, DoRzeczy.pl
Czytaj także