Jak hartowała się stal

Jak hartowała się stal

Dodano: 
Waszyngton. Zdj. ilustracyjne
Waszyngton. Zdj. ilustracyjne Źródło: Pexels / Pixabay
Wstęp do biografii ojca narodu zrealizowany z okazji 250. urodzin Stanów Zjednoczonych.

Przynęta chwyciła i już wiadomo, że ciąg dalszy „Młodego Waszyngtona” nastąpi. Otrzymaliśmy produkcję solidną, stroniącą od ekstrawagancji – z wyjątkiem obsady roli tytułowej. W Hollywood aktorów gołowąsów mają na pęczki. Jon Erwin postawił jednak na australijskiego modela z londyńską metryką. Może Amerykanom w trójgraniastych kapeluszach po prostu nie jest do twarzy?

George w interpretacji Williama to młodzian piękny, posępny i bezczelny.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Autor: Wiesław Chełminiak
Czytaj także