Iran ostrzegł Bułgarię przed udostępnianiem swojego terytorium do amerykańskich operacji wojskowych wymierzonych w Iran. Władze w Teheranie zapowiedziały, że wszelkie wsparcie logistyczne dla działań USA zostanie uznane za współudział w "agresji i zbrodniach wojennych" – podaje Reuters.
Bułgaria na celowniku. Teheran ostrzega przed konsekwencjami
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei odniósł się do zapowiedzi bułgarskiego rządu dotyczącej skierowania do parlamentu wniosku o zgodę na czasowe rozmieszczenie do ośmiu amerykańskich samolotów-cystern KC-135 w bazie lotniczej Bezmer na południowym wschodzie kraju. Maszyny miałyby wspierać operacje Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.
Baghaei oświadczył, że Iran oczekuje od wszystkich państw przestrzegania zasad prawa międzynarodowego oraz niewspierania działań militarnych przeciwko Islamskiej Republice. Dodał, że udostępnienie infrastruktury wojskowej USA oznaczałoby udział w działaniach przeciwko Iranowi.
Premier Bułgarii Rumen Radew poinformował wcześniej, że decyzja o rozmieszczeniu amerykańskich samolotów wymaga zgody parlamentu.
Według władz w Sofii maszyny miałyby stacjonować w wojskowej bazie Bezmer, co ma zapobiec kontrowersjom podobnym do tych, które wywołało wcześniejsze wykorzystywanie cywilnego lotniska w pobliżu stolicy przez amerykańskie samoloty wojskowe.
Wojna USA z Iranem. Konflikt eskaluje
Plan rozmieszczenia amerykańskich tankowców wpisuje się w wzmacnianie obecności wojsk USA w regionie po zaostrzeniu konfliktu z Iranem, który Stany Zjednoczone i Izrael rozpętały 28 lutego.
Waszyngton zwiększa zdolności do prowadzenia operacji lotniczych na Bliskim Wschodzie, a samoloty KC-135 służą do tankowania w powietrzu maszyn bojowych i transportowych.
W marcu, w pierwszych dniach amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran, samolot KC-135 rozbił się w Iraku. Zginęła cała sześcioosobowa załoga.
Czytaj też:
Wojna na Bliskim Wschodzie. USA atakują Iran za pomocą polskich dronów?
